Darłówko. Troje dzieci utonęło w Morzu Bałtyckim. Rodzina zabrała głos

Darłówko. Troje dzieci utonęło w Morzu Bałtyckim. Rodzina zabrała głos

Plaża w Darłowie
Plaża w Darłowie / Źródło: Fotolia / marsad
Portal Onet.pl opublikował oświadczenie rodziny trójki dzieci, które utonęły w Morzu Bałtyckim. W komunikacie podkreślono, że rodzice robili wszystko, by uchronić dzieci przed tragedią.

„W imieniu rodziców tragicznie zmarłych dzieci, wobec licznych ataków w ich kierunku oświadczamy, że rodzice robili wszystko, by uchronić dzieci przed tragedią” – stwierdzili bliscy dzieci, które 14 sierpnia zginęły w Darłówku. W dalszej części przedstawiono własną wersję wydarzeń z tego dnia. „Nie jest prawdą, że dzieci kąpały się lub weszły do wody przy czerwonej fladze. Nie jest prawdą, że mama dzieci została z nimi sama na plaży. Obecni byli oboje rodzice. W czasie gdy mama udała się z najmłodszym synkiem na wydmy, pozostałej kąpiącej się trójki doglądał tato. Dzieci kąpały się w oddaleniu od falochronu, a na długości całej plaży kąpali się również inni ludzie. Oboje rodzice zostali poddani badaniu alkomatem i byli trzeźwi” – napisano.

W dalszej części komunikatu stwierdzono, iż „w sprawie media i opinia publiczna wydały już wyrok, uznając rodziców za nieodpowiednio dbających o dzieci i wydały go jeszcze przed formalnym wszczęciem postępowania przez prokuraturę”. „Wobec licznych wątpliwości w sprawie oznakowania kąpieliska i działań ratunkowych, rodzice zmuszeni są, mimo ogromnej żałoby, pytać prokuratora czy na plaży rzeczywiście wszystko przebiegało zgodnie ze sztuką oraz czy sposób oznaczenia kąpieliska był prawidłowy, czy zrobiono wszystko, by uniknąć tragedii i podjęto prawidłowo wszystkie działania ratunkowe” – zaznaczono.

Co wydarzyło się w Darłówku?

W Darłówku pod opieką matki kąpali się dwaj bracia w wieku 13 i 14 lat oraz ich 11-letnia siostra. Przed godziną 15 ich matka odeszła na chwilę z najmłodszym, 2-letnim dzieckiem. Po powrocie nie mogła znaleźć swoich dzieci. We wtorek 14 sierpnia ratownicy wyciągnęli z morza 14-latka, który wraz z rodzeństwem wszedł do wody mimo zakazu kąpieli. Chłopiec w stanie krytycznym został przewieziony do szpitala. Dzień później przekazano informację o jego śmierci. W piątek 17 sierpnia poinformowano o znalezieniu w morzu ciała dziewczynki. Prawdopodobnie to poszukiwana 11-latka. Niecałe 20 godzin później na wysokości wschodniego falochronu znaleziono ciało chłopca, najprawdopodobniej jest to poszukiwany 13-latek.

Rodzina przyjechała na wakacje z Sulmierzyc pod Krotoszynem w Wielkopolsce. Dyrektor szkoły z Sulmierzyc Beata Koprowska w rozmowie z portalem Wirtualna Polska podkreśla, że rodzeństwo było „radosne, grzeczne i uśmiechnięte”. Przekazała też, że psychologowie i nauczyciele wracają do szkoły już w piątek, gdzie będą mogli przychodzić uczniowie. – Zostanie im udzielona profesjonalna pomoc. Do ich dyspozycji będą dyrektor Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Krotoszynie, szkolny pedagog oraz nauczyciele – poinformowała.

Czytaj także:
Tragedia w Darłówku. Adwokat rodziców chce sprawdzić, czy zawinili ratownicy

Czytaj także

 7
  •  
    Popieram Cię Madzia...chciałabym dodać, że tego dnia przebywała na tamtejszej plaży w Darlowku i mogę powiedzieć, że rodzina była rozłożona w najbardziej "czarnym" odcinku plaży, praktycznie na odcinku na którym plazowicze przebywać nie powinni ...Plaża była niestrzezona , fale tego dnia sięgały półtora metra a wiatr był bardzo silny, na plaży obowiązywał całkowity zakaz kompieli więcej pytań nie mam....Jakimi rodzicami są ludzie, którzy mimo takich warunków panujących na plaży pozwalają dzieciom wejść do wody i to w dodatku w takim miejscu , w którym ja sama nie miałabym odwagi się rozłożyć , to się nazywa odpowiedzialność....Kolejna sprawa odnośnie komentarzy, iż rodzice dogladali dzieci, drodzy Państwo gdyby tak było oczywiste jest, że dodatku tragęsi by nie doszło to raz a po drugie dementuje e wszystkie komentarze na temat tego , że rodzice byli trzezwi , ojciec dziecka leżał na kacu za parawanem i nie miał pojęcia o tym co robią jego dzieci , matka natomiast jest na tyle myślaca osoba, że zostawiła je same w takim miejscu....PAMIĘĆ mi się chce jak patrze na to co wyprawiają teraz sami rodzice jak i ich bliscy , którzy a wszelką cenę chcą ratować opinie nieodpowiedzialnych rodziców ...Przestańcie obarczac wina ludzi, którzy w żaden sposób za tragedię nie odpowiadają . Ja na waszym miejscu szanowni rodzice spuscilabym głowę i nie odezwała się słowem bo za całą tragedię odpowiadanie tylko i wyłącznie WY !!!
    •  
      Jak patrze na to co się dzieje to zastanawiam się nad tym, ile w głowach ma rodzina jak i ich bliscy...W komentarxach bliskich poszkodowanej rodziny padają sprzeczne teorie , najpierw wypowiadają się , że dzieci wcale nie były w wodzie a później ze jednak były i dogadali ich ojciec ludzie słyszycie samych siebie ? ja rozumiem , że chcecie za wodzie szelkach ne ratować Nie odpowiedzialnych rodziców , ale ro jest naprawdę absurdalne zachowanie...winni ratownicy? plaża niestrzeżona to raz wiec jakim prawem obarczone wina ratowników którzy na plaży Nie strzeżonej nie mają obowiązku was pilnować druga rzecz zakaz kompieli i wszystko w temacie...Rodzice dogladali swoich dzieci? w takim razie dlaczego utonely? rodzice są ślepi czy o co chodzi ?? jedno zaprzecza drugiemu a prawda jest jaka jest...Nie odpowiedzialna chora rodzina, ktora nie potrafi sprawować opieki nad dziećmi a wychowanie dzieci też daje dużo do myślenia ...szanowni rodzice zastanówcie się nad sobą bo jesteście jednymi winnym całej sytuacji i trzeba mieć naprawdę tupet, żeby szukać winnych w innych....ja takiemu rodziców odebrala bym prawa rodzicielskie bo skoro ktoś jest na tyle nieodpowiedzialny żeby nie potrafić dopilnować własnych dzieci nie powinien ich w ogóle posiadać...tyle w temacie
      •  
        Tym nieszczęsnym ludziom w miejscu ciepłych, rodzinnych wspomnień, również z wspólnych wakacji, pozostały stargane i rozbite sumienia. Na zawsze. Pewnie już po tysiąckroć przeklęli dzień, w którym postanowili wyjechać z dziećmi na wspólne wakacje, a może i jeszcze bardziej przeklinają moment, w którym tego dnia weszli na plażę. Jakim trzeba być okrutnikiem, żeby jeszcze się nad nimi pastwić po internetach?
        •  
          A skąd ta rodzina dziadków, wujków i cioć wie co było na plaży ? Widzieli to? No to niech złożą zeznania dlaczego nie pomogli. Nie widzieli tego ....No to  niech złoża zeznania dlaczego rozpowszechniają fałszywe wiadomości o faktach, o których nic nie wiedzą
          •  
            Niezmiernie smutna historia. Tym bardziej smutna że wszyscy (również rodzice) przerzucają się teraz oskarżeniami o śmierć trojga dzieci... a zawinili wszyscy, nawet te osoby postronne że obok nich utonęło troje dzieci i nikt nic nie zauważył???

            Czytaj także