Czaputowicz jak Petru. Szef MSZ zaliczył identyczną wpadkę jak były szef Nowoczesnej

Czaputowicz jak Petru. Szef MSZ zaliczył identyczną wpadkę jak były szef Nowoczesnej

Jacek Czaputowicz
Jacek Czaputowicz / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyżewski
Okazuje się, że Morze Azowskie przysparza politykom wielu trudności. Z poprawną nazwą akwenu miał problem zarówno Ryszard Petru, jak i szef MSZ Jacek Czaputowicz.

Napięcia pojawiły się w niedzielę 25 listopada po tym, jak Rosja próbowała przejąć trzy ukraińskie okręty na Morzu Czarnym (Morze Azowskie jest jego częścią – red.), oskarżając o nielegalne wpłynięcie na rosyjskie wody terytorialne. Świadek, którego słowa przytacza Reuters, powiedział, że „rosyjski statek handlowy został ustawiony pod mostem”. Dodał, że „widział w przestrzeni powietrznej dwa rosyjskie samoloty”. Przedstawiciele ukraińskiej marynarki wojennej twierdzą, że rosyjski okręt straży granicznej uderzył holownik, uszkadzając go. Oceniono, że Rosja zachowuje się „agresywnie i bezprawnie”. Ukraińcy utrzymują, że ich statki „miały pełne prawo być tam, gdzie się znajdowały – płynęły z portu w Odessie do Mariupola. Podróż wymagała przejścia przez Cieśninę Kerczeńską”. Jak informuje Reuters, Ukraina oskarżyła Rosję o otwarcie ognia do ukraińskich okrętów w Cieśninie Kerczeńskiej. W konsekwencji Ukraina wprowadziła stan wojenny.

Gdzie doszło do incydentu?

Incydent postanowił skomentować Ryszard Petru. Były szef Nowoczesnej i założyciel partii Teraz napisał na swoim profilu na Twitterze, że „eskalacja napięcia między Rosją i Ukrainą na Morzu Azorskim wymaga reakcji całej Unii Europejskiej”. „Polska powinna być ambasadorem Ukrainy w Unii. Trudno odgrywać taką rolę, jeśli polski rzad jest skłócony z UE” – dodał polityk przy okazji zaliczając wpadkę. Do incydentu doszło bowiem nie na Morzu Azorskim a na Morzu Azowskim. Morza Azorskiego nie znajdziemy na mapie świata. Są jedynie wyspy Azory, czyli archipelag dziewięciu wysp wulkanicznych należących do Portugalii, położony około 1500 km od wybrzeży Półwyspu Iberyjskiego.

Wpis na Twitterze Ryszarda Petru

To nie jedyny polityk, który miał problem z nazwą morza

Okazuje się, że to nie jedyny polityk, który miał problem z nazwą morza. Ryszard komentując swój błąd przekazał, że szef MSZ Jacek Czaputowicz także zaliczył podobną wpadkę. Na Twitterze pojawiło się nagranie konferencji prasowej szefa MSZ Jacka Czaputowicza, który w poniedziałek 19 listopada uczestniczył w spotkaniu Rady ds. Zagranicznych w Brukseli. - Druga kwestia związana z Ukrainą, to sytuacja na Morzu Azorskim, gdzie następuje zwiększenie obecności militarnej Rosji, dochodzi do zablokowania portu a Mariupolu i to stawia Ukrainę w trudnej sytuacji gospodarczej, możliwości eksportu są utrudnione - powiedział do dziennikarzy minister spraw zagranicznych.

twitterCzytaj też:
Rzeczniczka MSZ Rosji o incydencie na Morzu Azowskim: Prowokacja była zaplanowana wcześniej

Źródło: Polsat News
+
 4

Czytaj także