Polak próbował powstrzymać zamachowca w Strasburgu. Walczy o życie

Polak próbował powstrzymać zamachowca w Strasburgu. Walczy o życie

Miejsce ataku w Strasburgu
Miejsce ataku w Strasburgu / Źródło: Newspix.pl / ABACA
Pochodzący z Katowic, a mieszkający od 20 lat we Francji Bartosz Niedzielski, wraz ze znajomymi nie dopuścił, by zamachowiec wszedł do jednego z klubów. Polak został ciężko ranny – walczy o życie po postrzeleniu w głowę. Jego historię opisuje katowicka „Gazeta Wyborcza”.

Do ataku doszło we wtorek 11 grudnia w pobliżu popularnego jarmarku świątecznego w Strasburgu. Napastnik otworzył ogień do zgromadzonych tam ludzi. Policja natychmiast po usłyszeniu strzałów rozpoczęła ewakuację centrum miasta i otoczyła kordonem okolicę. Mimo tych działań, samotny napastnik zdążył uciec. Sprawca - 29-letni Cherif Chekatt, został zabity przez policjantów 13 grudnia wieczorem w Strasburgu w dzielnicy Neudorf. W wyniku jego ataku zginęły cztery osoby, a 10 zostało rannych.

„Byłoby jak w Bataclan”

Wśród najciężej poszkodowanych jest 36-letni Polak, Bartosz Niedzielski. Jak podaje „Gazeta Wyborcza”, mężczyzna 11 grudnia poszedł ze znajomymi na koncert do jednego z klubów. Przed jego rozpoczęciem, wyszedł ze znajomym dziennikarzem z Włoch i dwoma muzykami, żeby zapalić. - Wtedy zobaczyli zamachowca z bronią. Od świadków wiemy, że rzucili się, żeby go powstrzymać. Dzięki nim drzwi zostały zamknięte, sprawca nie wszedł do środka. Inaczej doszłoby do masakry. Byłoby jak w paryskim klubie Bataclan, gdzie terroryści strzelali do ludzi jak do kaczek – relacjonowali w rozmowie z „GW” mieszkający w Strasburgu Renata i Bogusław Bojczukowie.

Polak i Włoch zostali postrzeleni, trafili do szpitala. - Włoch zmarł w piątek. Bartek jest w stanie krytycznym. Ma ranę postrzałową głowy. Walczy o życie – dodała Bojczuk. Z relacji Polaków wynika, że Bartosz Niedzielski jest osobą znaną w kręgach Polonii w Strasburgu. Mężczyzna współpracował jako przewodnik z Parlamentem Europejskim, udzielał się jako dziennikarz w lokalnych mediach, brał udział w wydarzeniach kulturalnych.

Czytaj także:
Atak w Strasburgu. Znamy szczegóły śmierci zamachowca. Zatrzymano też dwie kolejne osoby

Czytaj także

 5
  • Kloss, czeresniaku. Nie MY ratujemy, tylko On uratowal. Po drugie: nie czuje sie pouczany ze strony Francuzow, wiec nie mow o mnie i o Tobie MY, ok? Ty to nie wszyscy.
    • GW pewnie miała desperacką nadzieję że to Polak a tutaj znowu ich kozi ulubieniec.
      •  
        Kolejny raz ratujemy dupsko Francuzom, a oni nas pouczają jakobyśmy naruszali praworządność! Powinien zejść z linii strzału Araba. Byłaby zachowana praworządność i kupa ofiar. Duża kupa ofiar, Ale to przecież Francuzi. Oni kochają być zabijani. W odwecie mogliby popisać się kredkami na asfalcie.