Tajemnicza śmierć krytyka Władimira Putina w Polsce. To była egzekucja?

Tajemnicza śmierć krytyka Władimira Putina w Polsce. To była egzekucja?

Policja, zdjęcie ilustracyjne
Policja, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock / FotoDax
Artysta – znany z krytyki Władimira Putina – zginął na Lubelszczyźnie. Nieznana osoba (a być może osoby) oddała kilka strzałów w kierunku Rosjanina.

Zabójstwo miało miejsce w poniedziałek (15 czerwca) nad ranem – na terenie Białej Podlaskiej. Nieznanej tożsamości napastnik zastrzelił 44-letniego obcokrajowca. To artysta o pseudonimie Siemion Skrepetski, którego prace uderzały w prezydenta Rosji.

– Do zdarzenia miało dojść na ulicy przy parkingu. Sprawca oddalił się z miejsca – informował podinspektor Andrzej Fijołek w rozmowie z TVN24. Rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiej Policji w Lublinie przekazywał, że obywatel Rosji zmarł w wyniku odniesionych obrażeń (strzały w jego kierunku oddane zostały z broni palnej).

Z najnowszych ustaleń stacji wynika, że mogła to być egzekucja.

Lubelszczyzna. Zabójstwo 44-letniego artysty. Policja podejrzewa „egzekucję”

– Jeśli ktoś podchodzi do konkretnej osoby na ulicy i oddaje strzały, to wszystko wskazuje na to, że planował go zabić. Natomiast nie znamy jeszcze motywów sprawcy, z jakich pobudek to zrobił – wytłumaczył podinsp. Fijołek.

Głos w sprawie zabrała także Prokuratura Okręgowa w Lublinie.

– Doszło do zabójstwa, najprawdopodobniej zabójstwa mężczyzny z użyciem broni palnej. Na miejsce została skierowana ekipa dochodzeniowo-śledcza. Są dokonywane oględziny miejsca zdarzenia, oględziny zewnętrzne ciała, a także są ustalani i przesłuchiwani świadkowie. Te działania dopiero są na bardzo wstępnym etapie. Zostało zabezpieczone miejsce zdarzenia przed dostępem osób trzecich – mówił pełniący obowiązki rzecznika prok. Marcin Kozak (cytat za TVN24).

Padły strzał, jeden „na dobicie”. Krytyk Władimira Putina nie żyje

Portal Onet również rozmawiał z przedstawicielami policji o tej sprawie. Anonimowy funkcjonariusz ocenił, że „wyglądało to jak egzekucja”. – Kilka strzałów z bliskiej odległości i jeden „na dobicie” – zrelacjonował wstrząsające sceny.

Jacek Dobrzyński – rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych – zapewnił, że polskie organy ścigania „na pewno będą się przyglądać tej sprawie”.

facebook

Źródło: TVN24 / Onet