Gasiuk-Pihowicz: Złożymy zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez osoby zarządzające TVP

Gasiuk-Pihowicz: Złożymy zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez osoby zarządzające TVP

Kamila Gasiuk-Pihowicz.
Kamila Gasiuk-Pihowicz. Źródło: Newspix.pl / TEDI
Podczas briefingu w Sejmie Kamila Gasiuk-Pihowicz zapowiedziała złożenie zawiadomienia w sprawie możliwości popełnienia przestępstwa przez osoby zarządzające TVP. Chodzi o jeden z materiałów pokazanych w „Wiadomościach”.

– Odnosząc się do wczorajszego wydania „Wiadomości” w TVP chcielibyśmy bardzo jasno stwierdzić, że upublicznienie wizerunków osób protestujących wraz z imieniem, nazwiskiem czy miejscem pracy to jest po prostu próba zaszczucia tych ludzi, próba medialnego linczu i działanie całkowicie bezprawne. wystąpiła w roli policji, prokuratury, sądu i jednocześnie jest na to tylko jedno określenie: samosąd – powiedziała podczas konferencji prasowej Kamila .

W ocenie posłanki „takie działania nie mieszczą się w żadnych granicach, nie mają nic wspólnego z pracą dziennikarską ani ze zwykłą ludzką przyzwoitością”. – Można to potraktować również jako próbę zastraszenia ludzi, którzy chcieliby w przyszłości wziąć udział w jakimkolwiek proteście przeciwko działaniom TVP. To nic innego jak ograniczenie konstytucyjnego prawa do demonstrowania. „Wiadomości” naruszyły także prawo do ochrony życia prywatnego i każdy poszkodowany będzie mógł się domagać odszkodowania w postępowaniu cywilnym – zaznaczyła parlamentarzystka. – Chciałabym także poinformować, że zostanie złożone zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez osoby zarządzające TVP, które przetwarzały dane osobowe, choć ich przetwarzanie nie było dopuszczalne – dodała Kamila Gasiuk-Pihowicz.

twitter

– Panie Premierze, proszę wstrzymać dotację dla telewizji, która jest fabryką propagandy, partyjną tubą PiS, fabryką hejtu, mową nienawiści i jednym wielkim kłamstwem. Chcemy zwrócić się do wszystkich sił politycznych: przestańcie chodzić do tej partyjnej tuby, przestańcie uczestniczyć w mowie nienawiści, przestańcie pomagać konstruować hejt i obrażanie Polek, Polaków i opozycji – dodała Monika Wielichowska.

Co pokazano w „Wiadomościach”?

Materiał poświęcony wydarzeniom pod siedzibą TVP i ich konsekwencjom zatytułowany został „Napastnicy odpowiedzą za atak na dziennikarzy”. Pojawiła się w nim informacja, że policja ustaliła tożsamość ośmiu osób, z czego dwie przesłuchano w niedzielę, a kolejne w poniedziałek. Następnie na planszy pokazano zdjęcia i przedstawiono z imienia i nazwiska domniemanych napastników. W przypadku części z nich podano także dane dotyczące miejsca pracy. Pojawiła się również rozmowa z przełożonym jednej z kobiet.

Reakcje na Twitterze

Ujawnienie personaliów uczestników protestów pod TVP wywołało liczne komentarze wśród użytkowników Twittera. O dopuszczalność „publicznego napiętnowania” wspomnianych osób zapytała Rzecznika Praw Obywatelskich poseł Lena Kolarska-Bobińska. „Jeżeli nie może tego robić nawet policja (chyba, że są wydane listy gończe), to tym bardziej takich metod nie może stosować telewizja, zwłaszcza publiczna” – odpisał Adam Bodnar. Poseł Sławomir Neumann spytał z kolei szefa MSWiA Joachima Brudzińskiego i Policję, skąd TVP miała dane osobowe osób protestujących przed siedzibą telewizji.

Czytaj też:
Atak na Magdalenę Ogórek. Ziemiec: Trzeba to nazwać po imieniu. To była próba linczu

Źródło: Twitter/Platforma Obywatelska