Broniarz: Do dzisiaj rząd nie przedstawia żadnych propozycji, raczej mówi o przeszłości aniżeli o przyszłości

Broniarz: Do dzisiaj rząd nie przedstawia żadnych propozycji, raczej mówi o przeszłości aniżeli o przyszłości

Sławomir Broniarz
Sławomir Broniarz / Źródło: Newspix.pl / GRZEGORZ KRZYZEWSKI / FOTONEWS
Oficjalny strajk nauczycieli ma się rozpocząć 8 kwietnia 2019 roku. ZNP oraz Forum Związków Zawodowych chcą w ten sposób doprowadzić do podwyżek dla nauczycieli i pracowników oświaty w wysokości tysiąca złotych.

– Formalnie do strajku mamy dwa tygodnie, strajk ma rozpocząć się w ósmym dniu kwietnia. Dzisiaj rozpoczynamy rozmowy. (…) Raczej jestem zdecydowany, że do strajku pewnie dojdzie – i będzie musiało dojść… – powiedział Sławomir Broniarz w „Porannej rozmowie” RMF FM. Przewodniczący Związku Nauczycielstwa Polskiego zapowiedział także, kiedy poznamy wyniki przeprowadzonego referendum strajkowego. – Oficjalne wyniki referendum strajkowego będą podane w godzinach południowych, ale nadal są szkoły, w których jeszcze zliczane są wyniki. Ok. 85 proc. szkół weszło w spór zbiorowy, a około 90 proc. nauczycieli, którzy brali udział w referendum, poparło decyzję o strajku – stwierdził. Broniarz dodał, że „do dzisiaj rząd nie przedstawia żadnych propozycji, raczej mówi o przeszłości aniżeli o przyszłości”.

„Na moje dochody składają się tylko członkowie związku”

Broniarz w „Porannej rozmowie” RMF FM podkreślał, że nauczyciele wykonują wymagający zawód.–Nauczyciele stali się w takiej relacji z rodzicami bez mała niewolnikami mediów społecznościowych. (…) Mama pisze do nauczycielki o 21:00: »Proszę mi odpisać na mejla«. Nauczycielka odpowiada lub nie – bo może tego nie widzi. Ale takich mejli ona dostaje trzydzieści dziennie – opisał. – Nauczycielka jest chora i ma przychodzić do szkoły, bo trzeba zrobić akademię. Ma problemy własne, nad którymi nikt się nie zastanawia – ona ma przyjść do szkoły uczyć. I ona ma dostawać 1800 złotych – dodał Sławomir Broniarz.

Jak podaje RMF24, przewodniczący ZNP zadeklarował, że jego zarobki wynoszą ok. 12 tys. złotych brutto. – Na moje dochody składają się tylko członkowie związku. Nie korzystam z żadnych dopłat budżetowych – poinformował Sławomir Broniarz.

Czytaj także:
Michał Dworczyk: W budżecie nie ma pieniędzy na 1000 zł podwyżki dla nauczycieli

Czytaj także

 12
  • A gdzie moj wczorajszy komentarz na temat tego osobnika ?
    • Bo pieniądze są dla familii towarzyszy pisowskich i pisiewiczy, a najbardziej pokrzywdzonymi po fartownym wygraniu pisu są ich tępi wyborcy, co widać na każdym kroku, w ich edukacji, pisiewicz bez edukacji jest ważniejszy od nauczyciela, tok myslenia z prl
      • Tęczowi jazgoczą coś o  wprowadzeniu do szkół LGBT, Broniarz wrzeszczy kasa, kasa a nikt nie  zastanowi się nad ograniczeniem swobód uczniowskich rozdmuchanych do maksimum, żeby podnieść poziom nauczania i dyscypliny w szkołach. Obecnie w szkole uczeń ma więcej praw niż nauczyciel; to nauczyciel boi się ucznia a nie uczeń nauczyciela.
        • Broniarz siedzi w ZNP od 1981 roku więc już zdążył doszczętnie zgnuśnieć i przesiąknąć układami politycznymi.
          • Swoimi prowokacjami politycznymi Broniarz przyczynia się do  obniżania autorytetu nauczycieli.