Wpadka abp Jędraszewskiego. Napisał tekst naukowy w oparciu o żart na Prima Aprilis

Wpadka abp Jędraszewskiego. Napisał tekst naukowy w oparciu o żart na Prima Aprilis

Abp Jędraszewski
Abp Jędraszewski / Źródło: Newspix.pl / Damian Burzykowski
O tym, że należy dokładnie sprawdzać źródła, na które się powołujemy, nie trzeba nikogo przekonywać. Czasem można bowiem zaliczyć sporą wpadkę. Tak też się stało w przypadku abp Marka Jędraszewskiego. O sprawie pisze „Gazeta Wyborcza”.

Trzy lata temu na łamach „Rzeczpospolitej” z okazji Prima Aprilis ukazał się zmyślony wywiad z historykiem Philipem Earlem Steele'em, który zajmuje się w Polsce badaniem dziejów Mieszka I. W rozmowie, którą Steele przeprowadził sam ze sobą pojawiło się kilka dość przełomowych zagadnień. Historyk twierdził m.in. że czeska księżniczka Dobrawa, która potem została żoną Mieszka I, nie tylko wpłynęła na władcę, aby ten przyjął chrzest, ale miała swojego spowiednika - Kpinomira, który miał później opisać życie erotyczne władcy w książce Żywot Mieszka. Relacja miała być wyjątkowo dokładna, ponieważ Kpinomir uwzględnił w niej również rzekome kochanki Mieszka - Całusławę i Biustynę.

Choć w tekście było dość wyraźnie podkreślone, że został on zmyślony, nie wszyscy to zauważyli. Jak podaje „Gazeta Wyborcza”, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Jędraszewski uznał, że wywiad jest prawdziwy. W artykułu poświęconym kwestii chrztu Polski, który ukazał się w kwartalniku „Łódzkie Studia Teologiczne”, hierarcha powołał się właśnie na rewelacje z wywiadu Steele'a.

„Przed przyjęciem chrztu Mieszko był bowiem zmuszony oddalić siedem żon, które dotychczas posiadał. Według Kpinomira, spowiednika Dobrawy, który w kronice zatytułowanej Vita Mesconis – Żywot Mieszka – przekazał nam nawet ich imiona, Mieszko I podjął decyzję o ich oddaleniu na skutek zabiegów swojej nowej czeskiej małżonki. Philip Earl Steele podkreśla również dobroczynny wpływ Dobrawy, gdy chodzi o przyjęcie przez Mieszka samego sakramentu chrztu” – czytamy w tekście abp. Jędraszewskiego.

Abp Jędraszewski podał w źródle tytuł książki Philipa Earla Steele'a, jednak nie zwrócił uwagi na fakt, iż w publikacji nie ma słowa o Kpinomirze i jego rzekomej relacji na temat życia prywatnego polskiego władcy.

Czytaj także:
Abp Głódź ma „nieprzyzwoicie wysoką emeryturę”? Jest oświadczenie MON

Lista 100 Najbogatszych Tygodnika WPROST

Czytaj także

 1
  •  
    "Naukowiec" - hahahahahaha!
    U czarnych normą jest, że nie odróżniają nauki od propagandy. Kiedy czarny coś bredzi i widzi stado rozdziawionych owiec - wtedy uważa się za bardzo mądrego naukowca. Bo on "naucza", hehe - a więc jest "naukowcem".