Adam Bodnar napisał do ministra edukacji. „Taka sytuacja jest nieakceptowalna”

Adam Bodnar napisał do ministra edukacji. „Taka sytuacja jest nieakceptowalna”

Adam Bodnar
Adam Bodnar / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyżewski
Kumulacja roczników oraz problemy z rekrutacją do szkół średnich to jeden z głównych tematów politycznych ostatnich dni. Głos w sprawie zabrał już Adam Bodnar, który wystosował pismo do ministra edukacji. „Zwracam się do pana Ministra z prośbą o potraktowanie skarg młodzieży z największą powagą” –  napisał Rzecznik Praw Obywatelskich.

Pismo Adama Bodnara pojawiło się na stronie RPO. „Zwracam się do pana Ministra z prośbą o potraktowanie skarg młodzieży z największą powagą oraz przedstawienie informacji o działaniach podejmowanych przez Ministerstwo Edukacji Narodowej w celu poprawy położenia uczniów i odbudowy ich zaufania do polskiej szkoły” – czytamy w liście do Dariusza Piontkowskiego.

„Naruszenie prawa do nauki”

Bodnar przypomniał także swoje wystąpienie generalne z 27 maja, kiedy to jeszcze przed rozpoczęciem rekrutacji do szkół średnich przedstawił informacje, jakie uzyskał od organów samorządu terytorialnego. „Wskazywałem w nim, że z przedstawionych informacji wynika, że tzw. „kumulacja roczników” będzie stanowić ogromne wyzwanie dla organów samorządu terytorialnego, nie tylko w kontekście zapewnienia wystarczającej liczby miejsc dla uczniów w szkołach średnich, ale także w związku z potrzebą ponoszenia kosztów tej reformy (pogorszenie warunków nauczania i sytuacji kadrowej w szkołach), co w efekcie przełoży się negatywnie bezpośrednio na sytuację uczniów i ich prawa” – przypomniał Bodnar.

RPO zwracając się do szefa resortu edukacji przypomniał, że obecna sytuacja uczniów nie zdarzała się w poprzednich latach. Przytoczył przy tym znane z mediów historie o uczniach, którzy kończyli podstawówkę lub gimnazjum z wysokimi wynikami, a mimo to nie dostali się do wybranej szkoły średniej. „Taka sytuacja jest nieakceptowalna i w sposób oczywisty prowadzi do naruszenia do gwarantowanego konstytucyjnie (art. 70 Konstytucji RP) prawa do nauki uczniów” – dodał.

Stres uczniów i rodziców

Bodnar przypomniał, powołując się na informacje prasowe, że w Warszawie 7 tys, z 47 tys. uczniów wciąż nie wie, gdzie będzie kontynuowało naukę. Podkreślił, że problemy mają także uczniowie z Zielonej Góry, Lublina oraz innych dużych miast. „Sytuacja ta niewątpliwie powoduje ogromny stres uczniów i ich rodziców w momencie, w którym powinni oni właśnie korzystać z prawa do wypoczynku po trudnym roku szkolnym, zakończonym poważnymi egzaminami” – zaznaczył.

Rzecznik Praw Obywatelskich wskazał również na sytuację uczniów z małych miejscowości, którzy będą musieli płacić za dojazdy do szkół, w których uda im się znaleźć miejsce. „W niektórych przypadkach kwestie finansowe mogą spowodować, że uczeń zrezygnuje z korzyści, jakie daje nauka w dużym mieście, takie jak bogata oferta kulturalna, zmiana środowiska, lepsze możliwości zdobycia dodatkowych kwalifikacji i przygotowania się do edukacji na wyższej uczelni” – zaznaczył.

Tymczasem Piontkowski twierdzi, że miejsc w szkołach średnich dla uczniów nie zabraknie. – Szkoły średnie przygotowały ponad 830 tys. miejsc dla absolwentów gimnazjów i szkół podstawowych. Łącznie to ponad 100 tys. więcej miejsc niż uczniów – powiedział minister edukacji na czwartkowej konferencji prasowej.

Czytaj także:
Trzaskowski spotkał się z ministrem edukacji. „Nie usłyszałem żadnych konkretów”

Czytaj także

 6
  • olek A nadal
    W Lublinie 600 osób nie zostało zarekrutowanych do szkól, a wolnych miejsc jest nadal 1400 - jak ten fenomen wytłumaczysz?
    • TVPiS da ......Forever ..................kłamią

      brakuje miejsc w szkołach , nauczycieli , lekarzy , pielęgniarek , mechaników ,

      ktoś żyw wyjechał w PiS duuuuu na zachód ........do lewaków

      zostały tylko ostatnie PiS dy jak Forever oraz emeryci
      • W tym roku szkoły podstawowe i gimnazja kończy 700 tys. uczniów, natomiast miejsc w szkołach średnich jest 820 tys - specjalnie przygotowano o 100 tys wiecej wolnych miejsc, żeby nie było problemów. Tam gdzie one są to wina samorządów, bo nie poinstruowały odpowiednio uczniów jak mają ich unikać. Zresztą teraz kończy się dopiero pierwszym etap rekrutacji, kiedy uczniowie zgłaszali się do wielu szkół i to powodowało takie zakłócenie informacyjne. Tak było co roku, że ci co w pierwszym etapie rekrutacji nie znaleźli swego miejsca w szkole musieli uczestniczyć w drugim etapie rekrutacji - jedyna różnica jest taka, że dziś ta grupa jest większa(podwójny rocznik), ale też z drugiej strony więcej miejsc na nich czeka. Poza tym całość jest celowo nagłaśniana politycznie. Tam gdzie samorządy podeszły powaznie do tematu problem nie istnieje, a tam gdzie celowo sabotowano proces to on jest.

        Nie dajcie się ludzie zwariować.
        • niedojjebom , aferałom PiS dowskim ......jak sama nazwa wskazuje .....robią tak

          jeden helikopter do konca miesiąca , drugi w następnym miesiącu , reszta do konca roku

          tak , te ku*rwy pracują , myślą tylko jak coś ujjebac
          • To pan panie Bodnar jest nieakceptowalny ....jest pan lewakiem komuszym i  walczy pan z  rzadem ..To widac slychac i  czuc ......he......he.......he.......he.......he