Dziwne zwierzę bez futra biegało po Lublinie. Jest ich więcej?

Dziwne zwierzę bez futra biegało po Lublinie. Jest ich więcej?

Straż miejska
Straż miejska / Źródło: Fotolia / M.Tomczak
Mieszkańcy Lublina już od kilku lat spotykają na ulicach swojego miasta zwierzę pozbawione sierści. Jego zdjęcie trafiało do sieci, a internauci podejrzewają, że był to chory lis. Weterynarze zbadali osobnika po tym, jak jeden z nich został potrącony przez samochód.

O tym, że zdjęcia dziwnego zwierzęcia już w poprzednich latach trafiało do sieci, poinformował „Dziennik Wschodni”. Mieszkańcy Lublina zgłaszali strażnikom miejskim, że widzieli zwierzę całkowicie pozbawione futra. – Takie sygnały dostawaliśmy z różnych części Lublina. W poprzednich latach zwierzę pojawiało się zwykle w pobliżu ogródków działkowych przy ul. Mełgiewskiej – powiedział w rozmowie z dziennikiem Robert Gogola, rzecznik Straży Miejskiej.

„Chorych zwierząt może być więcej”

Niedawno przy skrzyżowaniu al. Kraśnickiej z ul. Konstantynów zwierzę bez futra zostało potrącone przez samochód. – Okazało się, że to lis, prawdopodobnie chory na świerzb – powiedział Gogola. Rzecznik częściowo miał rację, ponieważ był to wyłysiały lis. Badania weterynaryjne dostarczyły odpowiedzi na to, co dolegało zwierzęciu. – Grzybica jest chorobą dość powszechną wśród lisów dziko żyjących – powiedział weterynarz Tomasz Balak, który badał potrąconego lisa.

Balak przyznał, że grzybica rozprzestrzenia się szybko, szczególnie wśród młodych osobników. – Dlatego chorych zwierząt może być więcej – dodał. Wyjaśnił też, że choroba wprawdzie może przenieść się z lisów na psy, ale taka sytuacja może wystąpić jedynie w przypadku dłuższego kontaktu z chorym lisem.

Czytaj także:
Najdziwniejsze zwierzęta na świecie. Zaskakują nie tylko wyglądem

Czytaj także

 2