Biedroń kontra Czarnecki. Politycy zarzucają sobie kłamstwo w sprawie listu do eurodeputowanych

Biedroń kontra Czarnecki. Politycy zarzucają sobie kłamstwo w sprawie listu do eurodeputowanych

Ryszard Czarnecki
Ryszard Czarnecki / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyżewski
Ryszard Czarnecki twierdzi, że Robert Biedroń wysłał list do europosłów, w którym zniechęcał do głosowania na kandydatów z PiS. Lider Wiosny zaprzecza i zarzuca politykowi kłamstwo.

Zdaniem Ryszarda Czarneckiego wejście Roberta Biedronia do Parlamentu Europejskiego sprawiło, że „teraz anty-PiS nie dba o pozory”. – Wcześniej posłowie opozycji zwalczali rząd w Warszawie bardziej w białych rękawiczkach, teraz już nie mają hamulców. Otóż Robert Biedroń rozesłał maila do europosłów rożnych frakcji, apelując w nim, by nie głosować na przedstawicieli PiS-u i wymienił nazwisko moje, premier Szydło, prof. Krasnodębskiego i Witolda Waszczykowskiego. W zeszłej kadencji Julia Pitera i pani von Thun und Hohenstein na Komisji Kontroli Budżetowej PE atakowały Janusza Wojciechowskiego, kandydata Polski do Europejskiego Trybunału Obrachunkowego, czyli europejskiego NIK-u, zupełnie otwarcie namawiając do odrzucenia jego kandydatury, ale akcja pana Biedronia miała jednak szerszy charakter – stwierdził polityk PiS w rozmowie z Tysol.pl.

Komentując te słowa Robert Biedroń na antenie Radia Zet zarzucił europosłowi kłamstwo. – To jakaś mania prześladowcza PiS. To jakieś kompletne bzdury. Ryszard Czarnecki nie wiem, co bierze, ale nie powinien mówić takich rzeczy, bo to jest nieprawda – stwierdził lider Wiosny.

W odpowiedzi Ryszard poinformował w rozmowie z portalem wpolityce.pl, że ma screen maila z 10 lipca, który trafił do różnych europosłów. W jego treści Robert Biedroń miał wymienić czterech polityków: Witolda Waszczykowskiego, Beatę Szydło, prof. Zdzisława Krasnodębskiego oraz Ryszarda Czarneckiego, którzy nie powinni otrzymać poparcia na unijne stanowiska.

Pytany przez dziennikarza Polsat News Robert powiedział, że maila, którego pokazał Ryszard Czarnecki wysłał już dawno. – Rozumiem, że pan Czarnecki mówił o sytuacji z dzisiaj, która dotyczy bieżących wydarzeń i to jest nieprawda. Nie rozsyłałem żadnego innego maila. Zrobię wszystko, żeby PiS nie objęło żadnej funkcji w PE. Będę zawsze stał na straży tego, że Unią Europejską, podobnie jak Polską, powinni rządzić demokraci, ludzie, którzy szanują konstytucję, prawa człowieka, ład konstytucyjny, praworządność. Będę zawsze stał po stronie interesu Polek i Polaków, a nie działaczy partyjnych – tłumaczył.

Źródło: Polsat News / tysol.pl
+
 4

Czytaj także