Pogrzeb abpa Paetza. Wiadomo, gdzie pochowano hierarchę

Pogrzeb abpa Paetza. Wiadomo, gdzie pochowano hierarchę

Abp Juliusz Paetz
Abp Juliusz Paetz / Źródło: Wikimedia Commons / Stiopa
Arcybiskup Juliusz Paetz zmarł 15 listopada, a władze Archidiecezji początkowo informowały, że hierarcha zostanie pochowany w katedrze poznańskiej. Ta decyzja wywołała oburzenie komentatorów oraz części duchownych, którzy wskazywali na kontrowersyjną przeszłość metropolity.

Informacja o dacie pogrzebu abp Juliusza Paetza była trzymana w ścisłej tajemnicy, a już po jego śmierci przekazano, że ceremonia będzie miała charakter prywatny. W poniedziałek rano pojawiły się jednak doniesienia o tym, że pochówek metropolity poznańskiego zaplanowano właśnie na 18 listopada. Jak donosiła reporterka „Gazety Wyborczej”, wejścia do katedry w Poznaniu pilnowało trzech ochroniarzy, a do środka świątyni wpuszczano jedynie po okazaniu specjalnej karty wstępu.

Apel do wiernych

Przed godziną 10 w mediach społecznościowych pojawiło się zdjęcie pokazujące, że trumnę z ciałem abp Paetza wyniesiono z katedry. Szczegóły dotyczące uroczystości przekazał na konferencji prasowej abp Stanisław Gądecki. Przypomniał, że w 2002 roku Jan Paweł II przyjął dymisję abp Paetza, a w grudniu tego samego roku zaakceptował sugestię jednego z kardynałów, by były metropolita poznański nie przewodniczył „publicznym czynnościom liturgicznym”.

Abp Gądecki potwierdził, że w poniedziałek nad ranem odbyła się msza pogrzebowa, a ciało abp Paetza spocznie na cmentarzu parafialnym na poznańskiej Starołęce. – W trosce o jedność Kościoła proszę wiernych, aby strzegli samych siebie i byli bez grzechu. Jestem też przekonany, że sytuacja, w której znaleźliśmy się dzisiaj, posłuży oczyszczeniu Kościoła poznańskiego – dodał.

Kim był abp Paetz?

Juliusz Paetz urodził się 2 lutego 1935 roku w Poznaniu. Przez 15 lat sprawował funkcję biskupa diecezji łomżyńskiej, po czym został arcybiskupem metropolitą poznańskim. Ze stanowiska zrezygnował po tym, jak w 2002 roku media ujawniły oskarżenia dotyczące molestowania kilkunastu młodych kleryków oraz księży przez abp Paetza. Do tego czasu, przez ponad dwa lata, środowisko katolickie próbowało rozwiązać sprawę bez jej nagłaśniania. Papież Jan Paweł II powiadomiony o zarzutach kierowanych w stronę Paetza przez swoją przyjaciółkę Wandę Półtawską, wysłał do Poznania swoich przedstawicieli w celu zbadania sprawy.

Paetz zaprzeczał wszystkim oskarżeniom jednak ostatecznie złożył rezygnację, która Jan Paweł II przyjął w marcu 2002 roku. Stolica Apostolska nałożyła na niego zakaz udzielania sakramentów święceń i bierzmowania, głoszenia kazań, konsekrowania kościołów i ołtarzy, przewodniczenia publicznym uroczystościom, a z czasem także udziału w nich. Kiedy w 2016 roku duchowny zapowiedział swój udział w uroczystościach z okazji 1050 rocznicy chrztu Polski, Watykan wydał w tej sprawie oświadczenie. „Ojciec Święty zdecydowanie ponawia zaproszenie do życia w odosobnieniu, w postawie skruchy i modlitwy” – przekazał wówczas nuncjusz apostolski w Polsce, abp Celestino Migliore.

Czytaj także:
Terlikowski o pochowku abp Paetza. „Jeśli tak będzie to będzie to decyzja skandaliczna i haniebna”

Źródło: Gazeta Wyborcza / Twitter

Czytaj także

 3
  •  
    powinni mu nasrać do trumny, jak całe życie kalibrował kiszki klerykom to może gówno wąchać przez wieczność
    • Jak dowodzi ta notatka prasowa ;
      ta zdechła szmata nigdy nie poniosła konsekwencji swoich czynów ,
      wojtyla osobiście go ochronił
      jedyne co go spotkało to odsunięcie od wykonywania zawodu .
      Na pocieszenie można dodać :
      ta szmata jest już w królestwie miłości
      jesus wali go w duupe i pije jego krew , Amen .
      •  
        , ,w beczce ze smola , ,