Ksiądz podczas mszy o kandydatach na prezydenta: Dziewięciu idiotów

Ksiądz podczas mszy o kandydatach na prezydenta: Dziewięciu idiotów

Ksiądz celebrujący mszę świętą
Ksiądz celebrujący mszę świętą / Źródło: Shutterstock / wideonet
- Dziewięciu idiotów, nie boję się tego słowa powiedzieć, kłamców - powiedział podczas mszy świętej ksiądz z jednej z małopolskich parafii komentując debatę prezydencką w TVP. Duchowny tłumaczy swoje słowa...Ewangelią.

Adrian Kukla, radny gminy Bochnia, udostępnił na swoim profilu na Twitterze fragment kazania, które wygłosił proboszcz z parafii w Łąkcie Górnej w powiecie bocheńskim w Małpolsce. - Ja jestem prawdą - mówi Jezus. Nie ma innej prawdy. I wszyscy, którzy są poza Bogiem, poza Jezusem, są po prostu kłamcami. Ostatnio bardzo pięknie to wyszło chociażby w tej debacie prezydenckiej, oglądaliście pewnie. Może nie wszyscy do końca, bo to trudno było oglądać takie głupoty. No, dziewięciu idiotów, nie boję się tego słowa powiedzieć, kłamców, na prezydenta, którzy kłamią bezczelnie. Później się udowadnia, że kłamią, a oni dalej kłamią. Udowadnia się, że mówią nieprawdę, jest czarno na białym, a oni dalej zaprzeczają - mówił do wiernych ks. Janusz Czajka, proboszcz parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy. - oni są zupełnie poza Kościołem, poza panem Bogiem. Proszę sobie sprawdzić, każdy jeden! Nawet ten słynny nasz Kosiniak-Kamysz, przecież rozwiedziony, poza Kościołem. Wszyscy. Każdy jeden. Szymon Hołownia, wszyscy. Nie chcę tu analizować, bo nie jest tu miejsce na ambonie, ale każdy jeden jest poza Kościołem, poza Chrystusem. Dlatego są takimi kłamcami - ocenił.

Jak tłumaczy się duchowny?

W rozmowie z lokalnym portalem Bochnianin.pl ksiądz podkreślił, że jego wypowiedzi były dostosowane do czytanej podczas niedzielnej mszy Ewangelii. - Może było powiedziane spontaniczne, nie typowo z kartki, ale jest to przemyślane. To nie jest tak, że ja wpadłem w jakąś furię i emocje mnie poniosły (...) Zdaję sobie sprawę, że dzisiaj ludzie chcieliby, żeby ksiądz mówił na zasadzie "opowiedzieć bajeczkę", która nikogo nie dotyczy i wszyscy kochajmy się. Nie takie jest przesłanie Kościoła, tylko w końcu musimy mówić pewne rzeczy jasno, popierać prawdę i być oburzeni na kłamstwo, zwłaszcza kiedy ktoś w żywe oczy kłamie i jeszcze udowadnia mu się, że kłamie i dalej nic z tego - wyjaśnił proboszcz.

Pytany o to, którego z kandydatów nie wymienił (w debacie brało udział 10 polityków -red.) duchowny powiedział, że każdy może to rozumieć po swojemu. - Jeden z wiernych skomentował homilię stwierdzeniem: bardzo dobrze, że ksiądz jest za Bosakiem - stwierdził.

Debata w TVP

Dyskusja z udziałem 10 kandydatów trwała 70 minut. „Debatę Prezydencką 2020” poprowadził dziennikarz Michał Adamczyk. Uczestnicy odpowiedzieli na pięć pytań dotyczących następujących dziedzin życia publicznego: polityka zagraniczna, bezpieczeństwo, polityka społeczna, gospodarka oraz ustrój państwa. Na przedstawienie swojego stanowiska na określone tematy mieli minutę. Na koniec debaty każdy z kandydatów otrzymał prawo do minutowej, swobodnej wypowiedzi będącej podsumowaniem wszystkich, poruszonych kwestii.

Czytaj też:
Czarny koń debaty prezydenckiej, czyli kim jest Stanisław Żółtek

Źródło: Gazeta.pl / Bochnianin.pl
 0

Czytaj także