Piontkowski: Należy mówić, że Wałęsa był twarzą „Solidarności”, ale też agentem

Piontkowski: Należy mówić, że Wałęsa był twarzą „Solidarności”, ale też agentem

Dariusz Piontkowski
Dariusz Piontkowski / Źródło: Newspix.pl / GRZEGORZ KRZYZEWSKI / FOTONEWS
Dariusz Piontkowski na antenie RMF FM stwierdził, że Lech Wałęsa to postać, która „przeszła do historii Polski”. Robert Mazurek zapytał szefa MEN, w jaki sposób należy opowiadać o Wałęsie uczniom.

– Lech Wałęsa jest postacią ewidentnie związaną z „Solidarnością”, nikt nie zamierza go wymazywać, to postać, która przeszła do historii Polski – powiedział Dariusz Piontkowski na antenie RMF FM. Robert Mazurek zapytał ministra edukacji narodowej, czy „opowiadałby uczniom, że (Wałęsa – red.) był agentem, czy koncentrowałby się na tym, że był jednym z twórców i twarzą wielkiego ruchu »Solidarności«”. – Trzeba mówić i o jednym, i o drugim – odpowiedział krótko Dariusz Piontkowski.

Szef resortu edukacji narodowej podkreślał także, że „do »Solidarności« zapisało się 10 mln ludzi”. – Nigdy jeszcze nie było w historii Polski tak masowego ruchu. I ta masowość tego ruchu doprowadziła do tego, że można było obalić komunizm. Chociaż nie bez przeszkód, bo po drodze był stan wojenny i kilka kolejnych lat, które mało sympatycznie wspominamy – stwierdził na antenie wspomnianej rozgłośni.

40. rocznica podpisania porozumień sierpniowych

31 sierpnia 1980 roku zostały podpisane porozumienia sierpniowe między opozycją demokratyczną a rządem komunistycznym. Porozumienie stało się zaczątkiem dziesięciomilionowego ruchu mającego przyczynić się do upadku komunizmu w Europie.

Czytaj także:
40. rocznica podpisania porozumień sierpniowych i podzielone obchody. Gorzkie słowa Borusewicza

Źródło: RMF FM

Czytaj także

 1
  • Dokładnie w ten sposób należy tłumaczyć dzieciom historię. Tylko i wyłącznie opowiadając prawdę. Wałęsa był twarzą Solidarności i kiedy jego żona odbierała Pokojową Nagrodę Nobla odczytała wówczas jego list, w którym Wałęsa słusznie stwierdził, iż przyjmuje on tę nagrodę w imieniu wszystkich solidarnych Polek i Polaków. Dzisiaj mówi już jedynie wyłącznie o sobie i jedynie własnym "zwicięstwie", natomiast o fakcie, iż nasrał do własnego gniazda i splamił imię Solidarności stając się Bolkiem już nie wspomina, lecz temu ciągle zaprzecza. Z ideałami Solidarnoścu nie ma to nic wspólnego. Dla niego pozostał dzisiaj wstyd i hańnba. Postąpił jak Judasz i otym również trzeba przypominać.