Ksiądz miał molestować 22 ministrantów. Sąd zwolnił go z aresztu

Ksiądz miał molestować 22 ministrantów. Sąd zwolnił go z aresztu

Ksiądz, zdjęcie ilustracyjne
Ksiądz, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Shutterstock / Kamila Koziol
Ksiądz Marian W., oskarżany o wykorzystanie seksualne 11 ministrantów, został decyzją sądu zwolniony z tymczasowego aresztu – informuje serwis nowytarg.naszemiasto.pl. Jak czytamy, kolejnych 11 spraw, jakie zarzuca się duchownemu, nie znalazło się w akcie oskarżenia ze względu na ich przedawnienie.

67-letni ksiądz Marian W. jest oskarżany przez prokuraturę w Nowym Sączu o wykorzystanie 11 ministrantów. Miało do tego dochodzić w latach 2003-2012, a siedem domniemanych ofiar to osoby poniżej 15 lat – podaje lokalny serwis nowytarg.naszemiasto.pl, powołując się na ustalenia prokuratury.

W toku śledztwa ustalono jeszcze co najmniej 11 kolejnych ofiar księdza. Sprawy te uległy jednak przedawnieniu. Serwis dodaje, że duchowny miał dopuszczać się molestowania i gwałtów na ministrantach lub lektorach parafii, w których wówczas przebywał. Jak czytamy, Marian W. pracował jako proboszcz m.in. w Grywałdzie (pow. nowotarski), Grobli (pow. bocheński), Kiczni (gmina Łącko) i Szalowej (powiat gorlicki).

Ksiądz Marian W. zwolniony z aresztu

Proces duchownego rozpoczął się w lutym bieżącego roku. Sąd zdecydował, że posiedzenia będą odbywały się za zamkniętymi drzwiami. Od sierpnia 2019 roku, ksiądz przebywał w areszcie tymczasowym. Jak jednak podaje serwis, sytuacja ta uległa zmianie. Na listopadowym posiedzeniu sąd zdecydował bowiem, że może on opuścić areszt.

Nowytarg.naszemiasto.pl informuje, że wypuszczony na wolność ksiądz musi jedynie meldować się dwa razy w tygodniu policji i ma nad sobą kuratora. Uzasadnienie takiej decyzji nie jest znane z uwagi na utajnienie procesu. Serwis jednak spekuluje, że możliwą przyczyną mogły być problemy zdrowotne aresztowanego.

Czytaj też:
Odnalazł się list do kard. Dziwisza ws. pedofilii. Autor przypomina o innych wątkach

Źródło: nowytarg.naszemiasto.pl
 1
  • Z Bogiem nie maja nic wspólnego ,
    z synem Bożym nie mają nic wspólnego

    to tylko wręcz szajka dewiantów seksualnych .
    żydzi na ołtarzu i dewianci wokół ołtarza , oni nie mają nic wspólnego z Bogiem

    Trudno wybębnić akt apostazji od lokalnego pedofila , no cóż , w momencie gdy ks. zacznie swe sztuczki , powiedz mu : jezu nie ufam tobie ,powtórzyć mu to 12 razy i ks. zrozumie

    Jak również
    jak w ogóle można zaufać im swe dzieci , siebie samych , swe życie pozagrobowe , takim świniom i tym wszystkim żydom .

    Czytaj także