Dr Paweł Grzesiowski pojawił się w czwartek 25 lutego na antenie Radia Zet, gdzie zapytano go o wprowadzony zakaz noszenia przyłbic. – Słuszna decyzja, ale bardzo spóźniona. Nie wiem, dlaczego wprowadzono ją dopiero teraz. My pierwsze uwagi wysyłaliśmy już w czerwcu ubiegłego roku – powiedział ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej ds. walki z koronawirusem.
Dr Paweł Grzesiowski: Może pojawić się 25 tys. zachorowań dziennie
Zdaniem immunologa spóźniona była również decyzja o regionalizacji obostrzeń, a konkretnie wprowadzenie lockdownu w województwie warmińsko-mazurskim. – To decyzje oparte na działaniu zero-jedynkowym. Chociaż wiemy, że najwięcej zakażeń jest tam w dwóch, trzech powiatach to blokujemy całe województwo nie mając gwarancji, że to przyniesie oczekiwany efekt. Mamy zarządzanie starego typu: wszystko albo nic – stwierdził.
Adam Niedzielski podczas konferencji prasowej przekazał, że szczyt trzeciej fali pandemii przypadnie na przełom marca i kwietnia. Dr Grzesiowski ocenił z kolei, że w przypadku wariantu brytyjskiego ta fala bardzo przyspiesza. – Jeżeli w Polsce ten wariant będzie dominował, to zobaczymy za 2-3 tygodnie 25 tys. zachorowań dziennie – stwierdził.
Immunolog podzielił się również innymi mało optymistycznymi spostrzeżeniami dotyczącymi świąt wielkanocnych. – Wielkanoc będzie wyglądała tak, jak ostatnie Boże Narodzenie i Wielkanoc rok temu. Musimy przygotować się na kolejne święta, które będą spędzane raczej w izolacji – ocenił podkreślając zarazem, że spotkania w większym gronie będą mogły odbywać się tylko w tych rodzinach, gdzie są osoby zaszczepione.
Czytaj też:
Dziś znów dużo zakażeń koronawirusem. Minister zdrowia zdradził liczbę
