Wirtualna Polska opisuje bulwersującą sprawę z Centrum Medycznego Medyk w Rzeszowie, o którym zrobiło się głośno w pierwszy weekend kwietnia tego roku. To właśnie do placówek tej sieci przychodni ustawiały się kolejki osób w różnym wieku, by zaszczepić się przeciwko koronawirusowi. Zapowiedziano kontrolę NFZ w tej sprawie, jednak może się okazać, że to nie będą jedyne problemy Centrum Medycznego Medyk.
WP dotarła do korespondencji szefa sieci przychodni z pracownikami z niedzieli 28 marca. „Dyrektor Stanisław Mazur zarządził wielokrotne używanie małych strzykawek do tego samego rodzaju szczepionki. Zaznaczył jednak, aby wymieniać igły, których zapas był wystarczający” – czytamy.
Rzeszów. Pacjenci mieli być szczepieni przeciwko COVID-19 tymi samymi strzykawkami
Wirtualna Polska zwróciła się z prośbą o komentarz do dyrektora Mazura, ponieważ, jak twierdzą informatorzy portalu, mogło dojść do wykorzystania tych samych strzykawek przy szczepieniu pacjentów.
Dyrektor Centrum Medycznego Medyk odpiera jednak te zarzuty: – Strzykawki szybko dostaliśmy i zarządzenie nie weszło w życie, po prostu pożyczyliśmy te strzykawki. To był taki stan nadzwyczajny. Nie jestem w stanie przewidzieć, ilu będzie pacjentów.
Centrum Medyczne Medyk – podkreśla portal – dotąd nie udzieliło natomiast odpowiedzi, czy nie doszło jednak do zaszczepienia pacjentów przy użyciu tych samych strzykawek.
Czytaj też:
Błyskawiczny postęp w szczepieniach w Rzeszowie. „To kiełbasa wyborcza”
