PiS oskarża prawicowych publicystów. „Zniechęcają do szczepień, a sami się szczepią”

Innych zniechęcają, a sami się szczepią

Łukasz Warzecha
Łukasz Warzecha
Lista prawicowych publicystów, którzy publicznie wyrażają sceptycyzm wobec szczepienia przeciw COVID-19, a sami mieli się zaszczepić, jest dość długa. To właśnie ich kierownictwo PiS obwinia za małą liczbę zaszczepionych osób w swoim elektoracie na Podkarpaciu i w Polsce wschodniej.

– Odmawiam odpowiedzi na pytanie, czy się zaszczepiłem, bo jako osoba publiczna nie chciałbym, by była ona wykorzystywana przez kogoś ze strony sporu politycznego. A jestem przekonany, że szczepionki stały się przedmiotem gry politycznej – mówi „Wprost” Łukasz Warzecha.

Kilka tygodni temu dziennikarz Wojciech Wybranowski na Twitterze sugerował, że publicysta zaszczepił się w pierwszym możliwym dla swojego rocznika terminie, w tajemnicy i w obawie o swój wizerunek medialnego sceptyka szczepionkowego i wolnościowca.

„A tak się bronił przed szczepionką (oficjalnie). Poszedł po cichu (bo to jego wizerunkowi szkodzi) jak tylko przyszła jego kolej i proszę jakie efekty uboczne” – napisał 6 maja na Twitterze obecny redaktor naczelny „Głosu Wielkopolskiego”.

Sam Łukasz Warzecha na TT o szczepieniach pisał między innymi tak: „Kiedy pomyślę, jakie można było – może naiwnie – wiązać nadzieje z PiS pięć lat temu i gdzie teraz jesteśmy – w chaosie lockdownowych bzdur, u progu jakiegoś szczepionkowego apartheidu – wierzyć się nie chce” – napisał 7 grudnia 2020 roku. Publicysta na swoim kanale śpiewał też wyśmiewającą szczepienia piosenkę „Oj dana, dana, szczepionka kochana. Jak się zaszczepię, poczuję się lepiej”.

Artykuł został opublikowany w 26/2021 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 6

Czytaj także