Walka o fotel prezesa PZPN. Mafia, naciski i gigantyczne pieniądze

Walka o fotel prezesa PZPN. Mafia, naciski i gigantyczne pieniądze

Zbigniew Boniek
Zbigniew Boniek / Źródło: Newspix.pl / Radoslaw Jozwiak / Cyfrasport
Gra toczy się o zarządzanie organizacją z ponad 300 milionami złotych budżetu. W bonusie jest możliwość decydowania o tym, kto będzie kolejnym selekcjonerem piłkarskiej reprezentacji Polski. Nic dziwnego, że walka o schedę po Zbigniewie Bońku i funkcję szefa PZPN jest ostra, a rywale posuwają się do zagrań bardziej kojarzących się z zachowaniami z ulicy Wiejskiej w Warszawie, gdzie swoje siedziby mają Sejm i Senat.

Nowego szefa Polskiego Związku Piłki Nożnej poznamy już za niespełna miesiąc. Wybory w piłkarskiej centrali odbędą się 18 sierpnia, decydować będzie 118 delegatów, a następcą Zbigniewa Bońka, odchodzącego po 9 latach rządów (bonusowy rok to efekt pandemii koronawirusa) zostanie ktoś z dwójki: Marek Koźmiński, Cezary Kulesza. Ten ostatni wszedł do gry niespodziewanie, a swój start ogłosił 4 czerwca na łamach „Wprost”. Wcześniej wydawało się, że uznawany za człowieka Bońka Koźmiński stanowisko ma zagwarantowane niemal z urzędu i po 9 latach w roli odpowiedzialnego za szkolenie wiceprezesa związku, to on będzie nowym szefem. Start Kuleszy mocno ożywił proces wyborczy, który wcześniej zapowiadał się wyjątkowo nudno.

– Jesteśmy dziś w sytuacji, gdzie wybory coraz bardziej przypominają te znane z polityki. Mniej jest walki na programy, choć Kulesza pokazał broszurę z omówieniem spraw szkoleniowych, co pośrednio uderzało w Koźmińskiego, odpowiedzialnego w PZPN za tę działkę. Więcej jest gierek, podchodów, bezpośrednich spotkań, gdzie obiecuje się różne rzeczy i w ten sposób zdobywa poparcie. Kiedyś na takich spotkaniach płynęło morze wódki, dziś tej wódki jest mniej, za to trzeba mieć pełen bak paliwa, bo bez zjeżdżenia wszystkich regionów i klubów trudno marzyć o zwycięstwie – mówi dziennikarz sportowy ze Sport.pl Kacper Sosnowski. Dodaje, że podczas takich spotkań na stole pojawiają się nie tylko obietnice.

Nierzadko w grę wchodzą też naciski albo mniej lub bardziej zawoalowane groźby.
Artykuł został opublikowany w 28/2021 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 2

Czytaj także