Ugoda z bankiem? Musisz o tym pamiętać

Ugoda z bankiem? Musisz o tym pamiętać

Zdj. ilustracyjne
Zdj. ilustracyjne / Źródło: Shutterstock
Fala pozwów sądowych i nadchodząca w związku z tym fala wyroków niekorzystnych dla banków wymusza poważniejsze podejście do propozycji ugodowych. Już nie tylko PKO BP otwiera się na swoich klientów, ale również notujący ostatnio stratę Bank Millennium.

Frankowicze wygrywają w sądach gremialnie. To już fakt. Orzecznictwo Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Sądu Najwyższego, czy Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej nie pozostawia wątpliwości: klauzule przeliczeniowe pozwalające bankowi samodzielnie regulować wysokość spłacanej przez klienta raty są rażąco krzywdzące dla konsumenta.

Dużo się o tym mówi, wiele kontrowersji temat ten budzi w społeczeństwie, a nie jest to przecież sytuacja nowa. Kredyty frankowe na cele mieszkaniowe dołączyły do grona spraw o zwrot opłat za likwidację „polisolokaty”, zaniżonych odszkodowań za wypadki komunikacyjne, czy powszechnej do 2018 r. grupy spraw długów przedawnionych.

We wszystkich tych sprawach wygrana klienta instytucji finansowej jest niemal pewna. Aferę frankową różni jedynie wysokość pojedynczego zobowiązania.

Czytaj też:
Przełomowy wyrok sądu ws. frankowiczów. „Zastosowano przepis, który widnieje w kodeksie od zawsze”

Właśnie skala problemu wymusza na instytucjach finansowych inne podejście. Fala pozwów sądowych i nadchodząca w związku z tym fala wyroków niekorzystnych dla banków wymusza poważniejsze podejście do propozycji ugodowych. Już nie tylko PKO BP otwiera się na swoich klientów, ale również notujący ostatnio stratę Bank Millennium.

Nie są to propozycje nie do przyjęcia, jakie otrzymywaliśmy jeszcze w 2019 r., czyli przewalutowania po kursie z dnia podpisania ugody. Na porządku dziennym mamy propozycje takie, jak przewalutowanie po kursie z dnia zaciągnięcia kredytu i rozliczenie od początku jak tradycyjny kredyt złotówkowy na oprocentowaniu WIBOR, czy przynajmniej przewalutowanie po kursie 3,5 zł. Każda z tych sytuacji wymaga jednak indywidualnych przeliczeń. Wyniki mogą być różne w zależności chociażby od tego kiedy dana umowa kredytu była zawierana.

Nie możemy również zapomnieć o pisemnej stronie ugody. Nasze uzgodnienia z bankiem finalnie będą obowiązywać przecież w kształcie zapisanym w tym dokumencie.

Czytaj też:
Frankowicze pozwali banki, banki pozywają frankowiczów. O co chodzi?

Nie można też zapomnieć o kwestiach, które wiążą się z wyborem przejścia na kredyt złotówkowy, a które mogą nie zostać spisane, choć powinny. Jest to szczególnie świadomość ryzyka wzrostu stopy procentowej. W większości ugód proponuje się przejście na oprocentowanie zmienne bazujące na zmiennym wskaźniku WIBOR. W obecnej sytuacji ekonomicznej (postępująca inflacja) najprawdopodobniej WIBOR będzie sukcesywnie podnoszony tak długo, jak będzie potrzeba.

Razem z WIBOR-em rosła będzie rata kredytu. Przed tym ryzykiem ostrzega obecnie w kampaniach społecznych UOKiK oraz KNF.

Plus jest taki, że przejście na kredyt złotówkowy oprocentowany na WIBOR niweluje ryzyko walutowe, dotychczas ponoszone przez kredytobiorców frankowych. W związku z tym klient ponosi już tylko ryzyko wzrostu raty odsetkowej natomiast jego zobowiązanie do spłaty (saldo kredytu) zawsze pozostanie na tym samym poziomie. W obliczu wysokiej inflacji może to nawet spowodować możliwość szybszej spłaty kredytu. Czasy inflacji szkodzą oszczędzającym ponieważ realna wartość ich oszczędności się kurczy, a sprzyjają kredytobiorcom, bo wartość pożyczonego kapitału maleje.

Czytaj też:
Wady i zalety ugody frankowicza z bankiem. Pledziewicz: „W kredytach frankowych kryją się dwa ryzyka”

Jednak żadna ugoda nie będzie finalnie tak korzystna dla klienta banku, jak wygrany proces. Z prostej przyczyny – w definicję ugody wpisany jest kompromis. Decydując się na ugodę zawsze rezygnujemy z części swoich roszczeń na rzecz ustabilizowania sytuacji i zakończenia konfliktu z bankiem.

Magdalena Pledziewicz - radca prawny. Zajmuje się sprawami związanymi z rynkiem finansowym ze szczególnym uwzględnieniem ochrony praw konsumenta w sporach z instytucjami finansowymi – w tym sprawami kredytobiorców frankowych. W latach 2019-2020 ekspert zewnętrzny w biurze Rzecznika Finansowego. Właścicielka Pledziewicz Kancelarii.
Źródło: Wprost
 1

Czytaj także