Co się dzieje z Piotrem P., mózgiem afery SKOK Wołomin? „Moje życie może być zagrożone”

Co się dzieje z Piotrem P., mózgiem afery SKOK Wołomin? „Moje życie może być zagrożone”

Jeden z zatrzymanych w aferze SKOK Wołomin
Jeden z zatrzymanych w aferze SKOK Wołomin / Źródło: Policja
Oskarżony narzekał na izolowanie go w areszcie, nieustanne śledzenie za pomocą kamery, nawet, gdy był pod prysznicem. Każde wyjście i powrót do celi oznaczało poddanie się rewizji, po rozebraniu się do naga. W nocy, co godzinę zapalało się w celi światło. Z tego powodu prawie nie sypiał i teraz widzi coś, czego nie ma.

Proces Piotra P. głównego oskarżonego w aferze SKOK Wołomin toczy się w Sądzie Okręgowym Warszawa–Praga. Prokuratura w kilkakrotnie uzupełnianym akcie oskarżenia zarzuca mu, że od grudnia 2007 do lutego 2014, kierując zorganizowaną grupą przestępczą w kilku miejscowościach Polski, doprowadził do niekorzystnego rozporządzenia mieniem banku spółdzielczego w Wołominie w kwocie 1.786 677.000 zł. (Liczby nadal rosną). W oparciu o co najmniej 911 umów pożyczkowo kredytowych spowodował niesłuszne wypłacenie 3 mld zł. Pieniędzy nie udało się odzyskać, co doprowadziło do upadku banku w 2015 r.

Artykuł został opublikowany w 48/2021 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 3

Czytaj także