„Wypie****** z tą kamerą, bo ci je***”. Pijany wójt zaatakował ekipę TVP

„Wypie****** z tą kamerą, bo ci je***”. Pijany wójt zaatakował ekipę TVP

Sylwiusz Jakubowski
Sylwiusz Jakubowski / Źródło: Twitter / Alarm TVP
O wójcie Żelazkowa Sylwiuszu Jakubowskim nie raz było już głośno za sprawą jego pijackich ekscesów. Tym razem pod wpływem alkoholu zaatakował ekipę TVP.

Sylwiusz Jakubowski niejednokrotnie bywał bohaterem negatywnych publikacji medialnych. Wszystko za sprawą jego problemów z alkoholem, które rzutowały na pracę. Pijackie wyczyny wójta pokazano m.in. w programie „Alarm!” w TVP. Po emisji materiału Sylwiusz Jakubowski zadzwonił do redakcji, domagając się sprostowania. Dziennikarz już podczas rozmowy telefonicznej zorientował się, że wójt Żelazkowa ponownie znajduje się pod wpływem alkoholu.

Wójt Żelazkowa pijany. W pracy czy na urlopie?

Ekipa pojechała na miejsce, ale nie zastała Jakubowskiego w urzędzie gminy. Mimo informacji, że pojechał do innego urzędu, tam też go nie było. Wójt został odnaleziony w mieszkaniu, a jego zachowanie wskazywało na upojenie alkoholowe. Jakubowski zataczał się, bełkotał, w pokoju walały się butelki. Samorządowiec raz twierdził, że ma urlop, raz przekonywał, że właśnie wybiera się do urzędu.

Awantura w urzędzie. Wojt wyrzucił ekipę TVP

W pewnym momencie wójt zwrócił się do dziennikarza słowami: „Ty jesteś je***** ch****, wyp******** stąd”. Po rozmowie samorządowiec udał się do urzędu gminy. Na filmie nagrano go, idącego do budynku chwiejnym krokiem i zataczającego się na schodach. Dziennikarze wezwali policjantów, by oni ustalili, czy wójt ma urlop, czy jest w pracy. Gdy Jakubowski się o tym dowiedział, w stronę pracowników TVP poleciał strumień przekleństw. „Wypie****** z tą kamerą, bo ci je***” – padło między innymi. Dziennikarz został też wyzwany od „łobuzów”. Po badaniu przez funkcjonariuszy alkomatem okazało się, że wójt miał blisko 3 promile alkoholu w organizmie.

twitterCzytaj też:
Wójt zrobił sobie tatuaż jak Mike Tyson. „Chciałem pokazać, że jestem bestią”

Źródło: TVP
 1

Czytaj także