Lech Wałęsa o stanie wojennym. „Komuniści wbili ostatni gwóźdź do swojej trumny”

Lech Wałęsa o stanie wojennym. „Komuniści wbili ostatni gwóźdź do swojej trumny”

Lech Wałęsa
Lech Wałęsa Źródło: Newspix.pl / Jacek Koslicki
Lech Wałęsa w nocy z 12 na 13 grudnia 1981 r. został zatrzymany i internowany. Były przewodniczący „Solidarności” przyznał, że był na przygotowany. Były prezydent wspomniał, że przez walkę z komuną odstawił na dalszy plan rodzinę.

13 grudnia 2021 r. będzie miała 40. rocznica wprowadzenia stanu wojennego w Polsce. W nocy z 12 na 13 grudnia 1981 r. w Stoczni Gdańskiej kończyły się obrady Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”. W tym czasie zaplanowano aresztowania opozycjonistów. Zatrzymany i internowany został ówczesny przywódca „Solidarności” Lech Wałęsa.

Były prezydent z tej okazji porozmawiał z „Super Expressem”. – Jak po mnie przyszli komuniści, powiedziałem im, że ja jestem zwycięzcą i że wbiliście ostatni gwóźdź do waszej trumny – przyznał Wałęsa. Były przewodniczący „Solidarności” dodał, że „przyjdą po niego na kolanach”, ale zdał sobie sprawę, że niepotrzebnie to rzucił te słowa. – Wiedziałem, przeczuwałem, że oni, chcą mnie odłączyć, internować. Ale postanowiłem, że nie dam się – ujawnił były prezydent.

Lech Wałęsa o walce z komuną. „Rodzina, dzieci, żona, dom były dalej”

Wałęsa podkreślił, że całe swoje życie podporządkował obaleniu komuny. – Ja byłem zdecydowany, przygotowałem żonę, rodzinę, to internowanie nie zaskoczyło. Grałem bohatera. Ja byłem tak oddany sprawie, walce z systemem, z komuną, że mój mózg pracował tylko jak tu wygrać, jak dołożyć komunie etc. Rodzina, dzieci, żona, dom były dalej – opowiadał noblista.

– Poświęciłem się całkowicie sprawie, walce z komuną, a nie żonie, dzieciom. Zostawiłem żonę, rodzinę, dom. Ale nie żałuję tego, bo dokonałem wielkich rzeczy, zmian. Walka o Polskę była ważniejsza dla mnie niż rodzina, dzieci, żona. Maksymalnie pracowałem, aby być najlepszym – podsumował wątek ówczesny przywódca „Solidarności”.

Czytaj też:
Stan wojenny. Polowanie na „Solidarność” zaczęło się w środku nocy

Źródło: SE.pl