Rosyjski dron nad NATO. „Kreml testuje granice”

Rosyjski dron nad NATO. „Kreml testuje granice”

Dodano: 
Władimir Putin
Władimir Putin Źródło: Shutterstock / photoibo
Rosyjski dron spadł na budynek mieszkalny w rumuńskim Gałaczu, wywołując pytania o bezpieczeństwo państw NATO i granice rosyjskich działań hybrydowych. Czy był to jedynie efekt wojny prowadzonej przeciwko Ukrainie, czy może kolejny test reakcji Zachodu?

Kiedy rosyjski dron uderza w budynek mieszkalny na terytorium państwa NATO, pierwszą reakcją są emocje. Pojawiają się pytania o bezpieczeństwo, o skuteczność obrony powietrznej i o możliwość eskalacji konfliktu. Tak stało się również po ostatnim incydencie w rumuńskim Gałaczu, gdzie bezzałogowiec związany z działaniami wojennymi prowadzonymi przeciwko Ukrainie spadł na obiekt mieszkalny.

Naturalnie pojawia się pytanie, czy był to przypadek, celowe działanie Rosji, a może kolejny element testowania odporności państw NATO?

Z perspektywy człowieka, który przez wiele lat zajmował się bezpieczeństwem państwa, ochroną najważniejszych osób oraz analizą zagrożeń, przestrzegałbym przed pochopnymi odpowiedziami. W bezpieczeństwie najgorszym doradcą są emocje. Potrzebne są fakty, analiza i chłodna ocena ryzyka.

Polityka przesuwania granic ryzyka

Źródło: Wprost