Kozidrak może jeździć pijana, ale nie może sprzątać za karę parku?

Kozidrak może jeździć pijana, ale nie może sprzątać za karę parku?

Beata Kozidrak w sądzie
Beata Kozidrak w sądzie Źródło: Newspix.pl / BRUNNER
Nie jestem jednak w stanie zrozumieć wyroku Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa dla Beaty Kozidrak. Wiadomo przecież, co w pierwszym wyroku nakazowym było dla piosenkarki najdotkliwszym składnikiem kary – prace społeczne. Właśnie dlatego obrońca piosenkarki odwołał się i wolał normalny proces.

W sprawie Beaty Kozidrak wszystko postawione jest na głowie. W głowie bowiem trudno mieści się, że taka gwiazda polskiej sceny nie ma grosza na taksówkarza czy szofera, kiedy chce jej się opróżnić butelkę wina. Inna sprawa, że chciałbym namiar na winnicę, która produkuje takie trunki, iż – jak twierdzi pani Beata – po jednym można wydmuchać blisko dwa promile. No dobrze, ostatecznie jestem to w stanie jakoś zrozumieć.

Celebryci w Polsce uważają – i słusznie, jak zaraz tego dowiedziemy – że prawo nie dotyczy ich tak bardzo, jak plebsu. Mogą sobie pozwolić na więcej. No to sobie pozwalają. Kozidrak jeździła po Warszawie samochodem kompletnie pijana.

Źródło: Wprost
 2

Czytaj także