W rozmowach z wicepremierem Gosiewskim, które odbyły się w piątek i mają być kontynuowane w poniedziałek wieczorem, uczestniczą Sekretariat Pracowników Ochrony Zdrowia NSZZ "Solidarność", Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych i Ogólnopolski Związek Pielęgniarek i Położnych.
Reprezentująca "Solidarność" Maria Ochman powiedziała w poniedziałek PAP, że propozycje rządu nie satysfakcjonują związku, bo nie są precyzyjne. Wyjaśniła, że "S" chodzi m.in. o przedłużenie działania ustawy z 2006 r., dającej 30-procentowe podwyżki. "Chcemy, by ona obowiązywała dalej. Bo inaczej to, czy będziemy otrzymywali podwyżki, zależeć będzie tylko od dobrej woli dyrektora. Tak być nie może" - powiedziała Ochman.
Drugą kwestią, na której zależy "S", jest zapisanie w tej samej ustawie wzrostu nakładów na podwyżki na lata następne. Ochman powiedziała, że nie chodzi nawet o zapisanie "konkretnej cyfry", ale określenie, że "wzrost będzie nie mniejszy niż...". "W ten sposób otwieramy możliwość, że może być więcej, ale nie będzie mniej. Do negocjacji jest, jaką liczbę tam wpiszemy" - dodała.
Ochman podkreśliła, że zapowiedź wicepremiera Gosiewskiego o 15- procentowym wzroście nakładów na ochronę zdrowia w przyszłym roku wcale nie oznacza, iż zostanie to przeznaczone na wynagrodzenia. Ale zaznaczyła, że wzrost nakładów na ochronę zdrowia jest "korzystny dla lekarzy, bo wielu z nich ma prywatne praktyki, kontrakty. - Dlatego liczę, że dziś przy stole będzie ich związek" - dodała.
Na pytanie, czy odpowiada jej propozycja wicepremiera, odpowiedziała, że jest to propozycja zbyt ogólna. "Diabeł tkwi w szczegółach i jeżeli w nich będzie próba oszukania partnerów, to w środę podejmiemy decyzję o zakończeniu dialogu z rządem" - powiedziała Ochman.
OPZZ chce, by zapowiadany przez wicepremiera 15-proc. wzrost nakładów na ochronę zdrowia był przynajmniej w części przeznaczony na wynagrodzenia. Zdaniem koordynatora branży usług publicznych OPZZ Urszuli Michalskiej, powinno być to określone procentowo w ustawie.
"Cieszy nas zapowiedź wzrostu nakładów. Ale wynika to ze wzrostu składki na ubezpieczenie zdrowotne i nikt tu szczególnej łaski nie robi. To nie jest dla nas jakieś szczególne osiągnięcie. Natomiast nie mamy żadnej propozycji wicepremiera Gosiewskiego o 15-proc. podwyżce dla pracowników" - powiedziała PAP Michalska. Dodała, że było to wielokrotnie medialnie prezentowane przez ministra zdrowia Zbigniewa Religę.
Michalska podkreśliła, że pracownicy nie chcą zawłaszczyć całej kwoty dodatkowych 5,8 mld zł obiecanych przez rząd w przyszłym roku. "Rozumiemy, że trzeba zwiększyć wartość świadczeń, żeby pacjent wiedział, że wzrost przekłada się na poprawę dostępności do usług medycznych" - wyjaśniła. Dodała, że OPZZ satysfakcjonowałoby określenie, ile procent z tej sumy będzie przeznaczone na podwyżki.
Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych domaga się z kolei przekazania całych 15 proc. na wynagrodzenia. Szefowa związku Dorota Gardias powiedziała, że w niedzielę wieczorem Zarząd Krajowy podjął decyzję o podejmowaniu sporów zbiorowych z pracodawcami.
Wyjaśniła, że pielęgniarki na razie nie będą podejmowały akcji protestacyjnych, ale chcą zabezpieczyć się na wypadek niepowodzenia rozmów z rządem. W poniedziałek wieczorem mają być kontynuowane negocjacje z Gosiewskim.
OZZPiP domaga się podwyżki wynagrodzeń zasadniczych dla pielęgniarek i położnych do przynajmniej 3 tys. zł brutto oraz włączenia do podstawy płacy 30-proc. podwyżki z 2006 r. Pielęgniarki chcą także poprawy wyposażenia stanowisk pracy w niezbędny sprzęt.
W piątek wieczorem po zakończeniu kilkugodzinnego spotkania ze związkami zawodowymi służby zdrowia strona rządowa zaproponowała im m.in. wzrost o 5,8 mld zł nakładów na ochronę zdrowia w 2008 r. (co oznacza wzrost o 15 proc.). Związkowcy poprosili o czas do zastanowienia nad propozycjami rządu. Rozmowy będą kontynuowane w poniedziałek wieczorem.
Gosiewski podkreślił, że większe środki na ochronę zdrowia mają być przeznaczone na zwiększenie dostępności do świadczeń medycznych i zwiększeniem ich wyceny. Dodał, że ma to "przełożenie na sytuację materialną pracowników służby zdrowia".
Jak powiedział Gosiewski, poziom wynagrodzeń uwzględniający podwyżki z 2007 r. zostanie ustawowo zagwarantowany w roku 2008 i następnych latach.
W rozmowach, które w piątek odbyły się w Kancelarii Premiera, nie było reprezentantów Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy. Rząd twierdził, że lekarzy zaprosił, oni sami mówili, że zaproszenia nie otrzymali. Na spotkanie poniedziałkowe związek został zaproszony, także za pośrednictwem mediów. Wiceprzewodniczący OZZL Tomasz Underman powiedział PAP, że lekarze nad tą propozycja debatują.
pap, ss
