Jacek Kurski dostał, co chciał. Zaplanowany scenariusz, zostały tylko dwie niewiadome

Jacek Kurski dostał, co chciał. Zaplanowany scenariusz, zostały tylko dwie niewiadome

Jacek Kurski
Jacek Kurski Źródło: PAP / Piotr Polak
Odejście Jacka Kurskiego z TVP odbywa się według zaplanowanego scenariusza. Zostały tylko dwie niewiadome. To, czy wystartuje w wyborach do Sejmu z Olsztyna oraz to, kto zastąpi Mateusza Matyszkowicza, który zastąpił Kurskiego.

Rozmowy w sprawie odejścia Jacka Kurskiego z funkcji prezesa TVP prowadzone były w wąskim kierownictwie partii. Z informacji „Wprost” wynika, że pominięto w nich Mateusza Morawieckiego, premiera i wiceszefa PiS.

Kurski już od dłuższego czasu zgłaszał na Nowogrodzkiej chęć powrotu do realnej polityki. Jeszcze w wakacje prezes PiS Jarosław Kaczyński wyraził na to zgodę, ale postawił warunek: Kurski ma znaleźć akceptowalnego następcę i przygotuje machinę TVP pod wybory w 2023 roku.

To drugie poszło Kurskiemu szybciej i sprawniej, niż to pierwsze.

Źródło: Wprost