Glapiński wraca do spotkania na molo. „Nie dowiecie się tego, chyba że zjemy kolację”

Glapiński wraca do spotkania na molo. „Nie dowiecie się tego, chyba że zjemy kolację”

Adam Glapiński został zaczepiony przez działaczkę na molo w Sopocie
Adam Glapiński został zaczepiony przez działaczkę na molo w Sopocie Źródło: YouTube / iAGRO TV
Prezes NBP przypomniał, że decyzje ws. stóp procentowych są podejmowane kolegialnie przez Radę Polityki Pieniężnej. – Państwo nawet nie wiedzą w tym momencie, jaki jest mój sposób myślenia. Chyba, że zjemy kolację, będziemy prywatnie rozmawiać albo się na molo spotkamy – ironizował Adam Glapiński.

W czwartek, 6 października, prezes Narodowego Banku Polskiego prof. Adam Glapiński zorganizował konferencję prasową, poświęconą ocenie bieżącej sytuacji ekonomicznej.

„Wysoka inflacja jest problemem globalnym”

Szef NBP podkreślił, że inflacja jest problemem globalnym, a historyczne rekordy wzrostu inflacji notuje się w wielu krajach. Dodał, że z najnowszych danych wynika, iż przynależność do strefy euro nie ma w tej kwestii żadnego znaczenia.

Na przykład w Niemczech wskaźnik inflacji wyniósł 10,9 proc., co stanowi najwyższy wynik od 70 lat.

– To jest szokujące na warunki niemieckie. Przy czym w Holandii inflacja osiągnęła taki sam poziom jak u nas, tj. 17,1 proc. (...) Jeden z najbogatszych krajów na świecie, jeden z krajów o najwyższych dochodach średnio na mieszkańca. Najwyższe wartości od dziesięcioleci. We wszystkich krajach naszego regionu, także tych, które nie znajdują się w strefie euro dynamika jest dwucyfrowa. W krajach bałtyckich już od kilku miesięcy przekracza 20 proc., osiągając nawet 25 proc. – wyliczał Glapiński.

„Skala szoków, które doprowadziły do wzrostu inflacji, stopniowo zmniejsza się”

Odniósł się także do ostatniej decyzji Rady Polityki Pieniężnej. Przypomnijmy, że w ubiegłą środę, 5 października, zdecydowano o niepodnoszeniu stóp procentowych.

To pierwsza taka decyzja od października ubiegłego roku. Dotychczas stopy procentowe były podnoszone aż jedenaście razy z rzędu.

– Pojawiają się jednak powoli sygnały wskazujące na to, że skala szoków, które doprowadziły do wzrostu inflacji, stopniowo zmniejsza się (...) Uznaliśmy w tej sytuacji za zasadne wstrzymanie się z dalszymi podwyżkami stóp procentowych. Podwyżki w tej sytuacji byłyby jedynie bolesne dla gospodarki, dla stabilności makroekonomicznej, a nie odegrałyby pozytywnej roli (...) według danych, które mamy w tej chwili (...) Także decyzja była dla większości członków Rady Polityki Pieniężnej oczywista – kontynuował Glapiński.

„Przyzwoici ludzie nie nagrywają rozmówców”

Prezes NBP zaznaczył, że decyzje dot. stóp procentowych nie są podejmowane wyłącznie przez niego, ale kolegialnie przez wspomniany organ. Dodajmy, że Rada Polityki Pieniężnej jest konstytucyjnie umocowanym organem NBP, który za zadanie ustalać założenia i realizację polityki pieniężnej państwa. W jego skład wchodzi prezes NBP i dziewięciu członków.

Przy tej Glapiński okazji odniósł się do głośnej sytuacji z lipca tego roku, gdy został z ukrycia nagrany przez działaczkę AgroUnii na molo w Sopocie. Mówił wówczas m.in. o swoich prywatnych przewidywaniach w kwestii wzrostu stóp procentowych.

– Przypominam jak zawsze, (...) ja się wypowiadam w imieniu całej Rady Polityki Pieniężnej (...) To nie są moje własne opinie, to nie jest moja własna ocena, to nie są moje własne decyzje (...) Państwo nawet nie wiedzą w tym momencie, jaki jest mój sposób myślenia. Chyba, że zjemy kolację, będziemy prywatnie rozmawiać albo się na molo spotkamy, a ja będę przekonany, że państwo tego nie nagrywają. Bo przyzwoici ludzie nie nagrywają rozmówców (...) Jakbym wiedział, że jestem nagrywany, to oczywiście bym tego nie mówił – skwitował Glapiński.

„Uczciwie chcieliśmy państwu wszystko przedstawiać”

Skomentował również krytykę pod swoim adresem, która płynie ze strony części polityków. Szef NBP zarzucił im wyrywanie jego wypowiedzi z kontekstu.

– Proszę nie dać się zwieść politykom, którzy z jakichś powodów chcą atakować po prostu Adama Glapińskiego i przypisują mu wszystkie oceny, analizy, wypowiedzi itd. Dokonują okropnych kłamstw zresztą. Głównie sobie „używają” na przykład na tym, że na pewnej konferencji prasowej podałem, że inflacja pod koniec roku może wynosić tyle, albo tyle, albo tyle. Bo tak uczciwie chcieliśmy państwu wszystko przedstawiać. Jak będzie wynosić bez tarczy antyinflacyjnej, jak będzie wynosić z tarczą i jak będzie wynosić według największego prawdopodobieństwa – bronił się Glapiński.

„Wobec takiego prostackiego kłamania (...) będę upraszczał trochę wypowiedzi”

Zapowiedział, że w związku z tym zadecydował o „upraszczania” stanowiska Rady Polityki Pieniężnej, które jest prezentowane przez niego na konferencjach prasowych.

– Wzięto [tylko -red.] te fragmenty wypowiedzi. Dlatego – choć może nie powinno się tak ustępować wobec takiego prostackiego kłamania – to będę upraszczał trochę wypowiedzi. Będę państwu przedstawił tę główna linie projekcji i główna linie przewidywań – uzupełnił Glapiński.

Czytaj też:
Glapiński: Groźba recesji jest niska

Opracował:
Źródło: NBP
 0

Czytaj także