Czeka nas powrót do noszenia maseczek? Prof. Horban: Zmniejszyłby się napór na przychodnie

Czeka nas powrót do noszenia maseczek? Prof. Horban: Zmniejszyłby się napór na przychodnie

Prof. Andrzej Horban
Prof. Andrzej Horban Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyzewski/Fotonews
Adam Niedzielski stwierdził, że obecnie skala zachorowań na grypę przypomina jest podobna do skali zachorowań na COVID-19 w najgorszych momentach pandemii. Czy w związku z tym rząd zdecyduje się na wprowadzenie obostrzeń?

Adam Niedzielski przekazał na antenie TVN24, że obecnie skala zachorowań na grypę i choroby grypopodobne jest podobna do skali zachorowań na COVID-19 „w najcięższych momentach, w szczytach zachorowań”. – Skala zachorowań rzeczywiście jest bardzo zbliżona, bo w ostatnim tygodniu przedświątecznym mieliśmy blisko 300 tysięcy zakażeń. Dziennie średnio jest około 40, blisko 50 tys. zachorowań. Tak było w najgorszych czasach pandemii – powiedział minister zdrowia.

Wzrost zachorowań na grypę. Co z obostrzeniami?

Prof. Andrzej Horban stwierdził w rozmowie z „Rzeczpospolitą”, że na razie nie ma takiej potrzeby, żeby wprowadzać jakiekolwiek obostrzenia czy restrykcje, które obowiązywały podczas poszczególnych fal pandemii . Lekarz przyznał jednak, że powrót do obowiązku noszenia maseczek w miejscach publicznych nie byłby złym pomysłem. – Byłoby znakomicie, gdybyśmy używali maseczek, ponieważ zawsze zmniejsza to transmisję wirusów przenoszonych drogą oddechową. I zmniejszy to napór na przychodnie – wyjaśnił.

Konsultant krajowy w dziedzinie chorób zakaźnych i przewodniczący Rady Medycznej tłumaczył, że wirus grypy jest znany od lat i nasz układ immunologiczny radzi sobie z nim całkiem sprawnie. – Przede wszystkim mniej jest zespołów ostrej niewydolności krążenia, zatem system opieki medycznej nie jest jak dotąd, zagrożony. Większość przypadków przebiega ambulatoryjnie – tłumaczył.

W podobnym tonie wypowiedział się . – Zachorowania na grypę we wspomnianej skali nie powodują dla systemu ochrony zdrowia problemów porównywalnych, do tych które wywoływała pandemia koronawirusa w szczycie zakażeń. Być może w pediatrii mamy troszkę trudniejszą sytuację, bo zachorowania grypowe przynajmniej w tym pierwszym okresie, dotyczyły dzieci – komentował minister zdrowia.

Skąd tak duża liczba zachorowań na grypę?

Pytany o powody tak znacznego wzrostu zachorowań na , szef MZ odparł, że dwa lata izolacji spowodowały, że nie mieliśmy normalnego kontaktu z patogenami, w związku z czym nasze układy odpornościowe troszeczkę się odzwyczaiły od wirusa, chociażby grypy. Prof. Andrzej Horban na uwagę, czy w takim razie rządowa strategia walki z COVID-19 była słuszna, powiedział, że podjęte środki często trudno akceptowalne, miały za zadanie zmniejszyć transmisję wirusa SARS Cov2.

– Przy potężnym obłożeniu łóżek szpitalnych w krótkim czasie system opieki medycznej mógł się załamać. I wtedy mieli byśmy znacznie więcej zgonów. To, że było mniej zakażeń innymi wirusami, było właśnie efektem prawidłowej polityki. Przy okazji mieliśmy dowód, że przyjęte rozwiązania były skuteczne, jak chodzi o transmisję innych wirusów przenoszonych drogą kropelkową. Stad ponowny apel o używanie maseczek w miejscach publicznych – doprecyzował.

Czytaj też:
Wzrasta liczba infekcji. Adam Niedzielski: Zrobimy wszystko, żeby sytuacja była pod kontrolą
Czytaj też:
Stanowcza reakcja na falę zakażeń. Adam Niedzielski wydał nowe decyzje