Lepper: premier niech się na temat seksu nie odzywa, bo go nie przeżył

Lepper: premier niech się na temat seksu nie odzywa, bo go nie przeżył

Dodano:   /  Zmieniono: 
Fot. Z. Furman/Wprost 
Warunki, jaki stawia premier, są nie do przyjęcia przez Samoobronę - powiedział w "Sygnałach Dnia" lider tej partii Andrzej Lepper. Podkreślił, że odpowiedź na list Jarosława Kaczyńskiego skierowany do współkoalicjantów jest możliwa najwcześniej przed posiedzeniem Sejmu zaplanowanym na koniec sierpnia.

Zdaniem Leppera, warunki, jakie postawił szef rządu pozbawiają współkoalicjantów tożsamości i własnego programu. "My nie mamy nic do powiedzenia, tylko PiS ma rację, tylko PiS wie jak naprawiać Polskę, a my mamy słuchać i grzecznie podnosić rączki do góry" - powiedział lider Samoobrony.

Na pytanie, czy odpowiedź będzie negatywna Lepper odpowiedział: "Forma, w jakiej się to odbyło, świadczy o tym, że premier nie ma nawet odwagi usiąść z nami do stołu razem i porozmawiać jak będziemy pracować, tylko rozmawia z nami tak, jak swego czasu rozmawiał z Donaldem Tuskiem, poprzez media i drogą pisemną". Podkreślił, że ruch należy teraz do PiS, które wobec opinii społecznej chce obarczać LPR i Samoobronę winą za rozpad koalicji.

Lepper powiedział, że odpowiedź na list premiera będzie sformułowana przed powakacyjnym posiedzeniem Sejmu, bo nie zamierza przerywać posłom Samoobrony odpoczynku, a dla podjęcia decyzji powinna się zebrać rada krajowa partii.

"Wszystko wskazuje na to, że jest to przygotowanie do usunięcia z koalicji LPR i Samoobrony i stworzenia rządu mniejszościowego do czasu, gdy premier nie stwierdzi, że mogą być wybory. I wtedy będzie chciał głosować wniosek o samorozwiązanie Sejmu" - mówił Lepper komentując warunki, jaki współkoalicjantom postawił premier, by koalicja przetrwała.

W rozmowie wróciła m.in. sprawa tzw. seksafery w kontekście przywołanej przez dziennikarza wypowiedzi premiera, że w związku z nią mogą wyjść takie rzeczy, iż duchownemu - o. Rydzykowi nie będzie wypadało kontaktować się z ludźmi związanymi z tą sprawą.

"Premier niech się na temat seksu nie odzywa najlepiej, bo on tego uczucia bycia z kobietą w stałych uczuciach nie przeżył, więc niech on lepiej nie rozmawia o tym. To jest jego osobista sprawa i do osobistych spraw ludzi, którzy żyją w związku przez kilkadziesiąt lat, niech on się też nie wtrąca. Bo jakie ja rzeczy słyszałem na temat premiera, to też mogę je powiedzieć. A jeżeli zaczniemy odkrywać prawdę na temat rozmów prywatnych, to też będziemy mieli z premierem Giertychem dużo do powiedzenia, chociażby na temat działań które były czy są przygotowywane wobec niektórych ludzi w Polsce" - powiedział Lepper, ale nie chciał wyjaśnić, co ma na myśli.

pap, ss