Mieszkańcy, którzy blokowali drogę żądając budowy obwodnicy Augustowa rozeszli się do swoich domów.
Wcześniej mieszkańcy Augustowa planowali całą noc blokować drogę.
Mieszkańcy od południa w poniedziałek blokowali rondo w centrum miasta. Blokada miała skończyć się ok. godz. 21-szej, kiedy postanowił o tym burmistrz Augustowa Leszek Cieślik, ale mieszkańcy nie posłuchali go i z powrotem weszli na ulicę.
Policja nie wykluczała użycia siły, ale tylko wtedy jeśli nie pomogą negocjacje z blokującymi i sytuacja nagle zaostrzyłaby się - powiedział rzecznik podlaskiej policji Jacek Dobrzyński.
Cieślik powiedział, że zdecydował o odblokowaniu drogi "ze względu na przewoźników, dla których jest to wielkie utrudnienie, szczególnie dla tych przewoźników, który jadą z łatwo psującymi się towarami".
Kierowcy byli zdenerwowani tym, że muszą wiele godzin czekać na odblokowanie drogi. W pewnym momencie podjechali na kilka metrów do protestujących ludzi, ale ci nie przepuścili ciężarówek.
Zwolennicy budowy obwodnicy Augustowa chcą zorganizować teraz manifestację przed siedzibą Komisji Europejskiej w Brukseli.
Według Społecznego Komitetu Wspierania Budowy Obwodnicy Augustowa, manifestacja w Brukseli ma być wyrazem sprzeciwu wobec blokowania budowy obwodnicy Augustowa (Podlaskie) zgodnie z projektem i harmonogramem prac i wbrew woli społeczności lokalnej Augustowa.
Członkowie Komitetu zbierali w poniedziałek podpisy pod listem do przewodniczącego Komisji Europejskiej Jose Manuela Barosso, w którym przekonują do konieczności budowy obwodnicy.
Do Komitetu zgłaszali się mieszkańcy, którzy byli gotowi blokować drogę także w nocy. Burmistrz Leszek Cieślik powiedział, że przedstawiciele komitetu są świadomi, iż blokada powoduje duże utrudnienia dla firm przewozowych, ale tylko w taki sposób mogą walczyć o obwodnicę, na którą czekają od 15 lat.
Podczas blokady zablokowane było główne rondo Augustowa, przepuszczano tylko samochody uprzywilejowane i osobowe. Manifestujący zgromadzili się na rondzie oraz przy znajdującym się nieopodal ronda Urzędzie Miejskim w Augustowie.
Chodząc po przejściu dla pieszych na rondzie trzymali transparenty: "Żądamy Obwodnicy Augustowa", "TIR-y z miasta", "Człowiek najważniejszy". Mieszkańcy wykrzykiwali także hasła: "Ekolodzy nie, obwodnica tak".
Przed Augustowem utworzyły się na poboczach kolejki ciężarówek, które utrudniają jazdę innym samochodom.
Tymczasem grupa ośmiu ekologów rozpoczęła rozbijanie obozu Greenpeace - kilkanaście kilometrów od Augustowa, na trasie obwodnicy Augustowa, która ma przebiegać przez dolinę Rospudy. Ekolodzy chcą nie dopuścić do zniszczenia doliny, dlatego mają przyjechać do obozu przed 1 sierpnia. Wtedy mają rozpocząć się prace na obszarze Natura 2000.
17-kilometrowa obwodnica Augustowa ma 500-metrową estakadą przecinać cenną przyrodniczo dolinę rzeki Rospudy. Według drogowców to jedyny i najlepszy sposób, by zrealizować inwestycję przez ciągnącą się przez Suwalszczyznę 100-kilometrową dolinę. Ekolodzy uważają, że obwodnicę można poprowadzić innym wariantem. Ekolodzy poinformowali, że gromadzą się kilkanaście kilometrów od Augustowa ze swoim obozem. Chcą nie dopuścić do budowy w dolinie Rospudy.
pap, ss
