Przydacz o ekshumacjach ofiar rzezi wołyńskiej. „Sygnał ze strony Zełenskiego jest jasną deklaracją”

Przydacz o ekshumacjach ofiar rzezi wołyńskiej. „Sygnał ze strony Zełenskiego jest jasną deklaracją”

Marcin Przydacz
Marcin PrzydaczŹródło:www.gov.pl/web/dyplomacja
Marcin Przydacz zapewnił, że kwestia rzezi wołyńskiej nie jest tematem tabu w relacjach między władzami Polski i Ukrainy. –  Liczymy na to, że po stronie ukraińskiej pojawi się pewna refleksja (...), aby opierać nasze relacje na prawdzie historycznej – skwitował szef Biura Polityki Międzynarodowej Kancelarii Prezydenta RP.

Przypomnijmy: w ubiegłą środę, 5 kwietnia, prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przybył z wizytą do Warszawy. Była to jego pierwsza, oficjalna wizyta w naszym kraju od chwili rozpoczęcia rosyjskiej inwazji.

Przydacz: Jasna deklaracja, że żadnych zakazów zakresie nie będzie

Podniosły się głosy, że Zełenski nie odniósł się do kwestii rzezi wołyńskiej. Wiele środowisk liczyło na to, że wizyta w Warszawie będzie momentem, gdy przywódca Ukrainy publicznie przeprosi w imieniu swojego narodu za tę zbrodnię. O skomentowanie tej kwestii został poproszony szef Biura Polityki Międzynarodowej Kancelarii Prezydenta RP Marcin Przydacz, który pojawił się w programie „Gość Wydarzeń” na antenie telewizji Polsat.

Polityk zapewniał, że ta bolesna karta polsko-ukraińskiej historii była przedmiotem wczorajszych rozmów pomiędzy Dudą a Zełenskim. Wspomniał również o słowach dotyczących ekshumacji ofiar, które pojawiły się w przemówieniu Zełenskiego.

– Temat historii i tej trudnej pamięci był przedmiotem dyskusji pomiędzy panami prezydentami. Gdybyśmy wsłuchali się w wypowiedź prezydenta Zełenskiego na Zamku Królewskim (...) to są tam odpowiednie sygnały, świadczące o tej tematyce. Pan prezydent Zełenski mówi wprost – każdy człowiek, który zginął, czy to dziś, czy kiedyś w historii, zasługuje na to, aby go odnaleźć i pochować. I nie może być tutaj mowy o żadnych zakazach. Pamiętamy, że funkcjonował do niedawna zakaz poszukiwania i ekshumacji polskich ofiar Wołynia. Myślę, że tego typu publiczny sygnał ze strony prezydenta Zełenskiego jest jasną deklaracją, że żadnych zakazów w tym zakresie nie będzie – tłumaczył Przydacz.

Przydacz o ekshumacjach: Ważne także dla nas wszystkich

Prowadzący zwrócił uwagę, że na chwilę obecną nie zostało ogłoszone pozwolenie na prowadzenie ekshumacji na terytorium całej zachodniej Ukrainy, ale tylko w wybranych miejscach. Przydacz oświadczył, że „niezmiennym celem polskiej dyplomacji” jest doprowadzenie do przeprowadzenia kompleksowego procesu ekshumacji ofiar rzezi wołyńskiej.

Dodał, że część społeczeństwa ukraińskiego „musi jeszcze przepracować” swoją trudną historię.

– Ten punkt na agendzie stosunków polsko-ukraińskich zawsze się pojawiał. Deklaracja prezydenta Zełenskiego z wczoraj obowiązuje. Będziemy oczywiście składać te wnioski po to, aby w praktyce realizować te poszukiwania i ekshumacje. One są ważne dla rodzin i potomków ofiar, ale ważne także dla nas wszystkich. To byli nasi rodacy (...) Liczymy na to, że po stronie ukraińskiej pojawi się pewna refleksja i działania historyczne, eksperckie, aby opierać nasze relacje na prawdzie historycznej – uzupełnił Przydacz.

Czytaj też:
Echa wizyty Zełenskiego w Polsce. Zareagowała nawet Moskwa
Czytaj też:
Deklaracje Dudy i Zełenskiego. „Nic się nie uda, jeśli Ukraina nie zada Rosjanom poważnego ciosu”

Źródło: Polsat