Szef RCB nagle podał się do dymisji. Nie została przyjęta

Szef RCB nagle podał się do dymisji. Nie została przyjęta

Płk Konrad Korpowski
Płk Konrad Korpowski Źródło:Piotr Woźniakiewicz/Ars Lumen
Jak wynika z ustaleń Wirtualnej Polski, szef Rządowego Centrum Bezpieczeństwa płk Konrad Korpowski podał się do dymisji. Dymisja nie została jeszcze przyjęta albo odrzucona przez premiera.

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa zostało utworzone w 2007 r. To jednostka podległa bezpośrednio premierowi, która pełni funkcję krajowego centrum zarządzania kryzysowego.

Płk Korpowski szefował RCB od 2020 r.

Polega to zarówno na zapobieganiu kryzysom, a jeśli się pojawią na koordynowaniu łagodzenia ich skutków. W jednostce pracują zarówno eksperci cywilni, jak i funkcjonariusze służb oraz żołnierze.

Warto dodać, że to właśnie RCB rozsyła na nasze telefony komórkowe ostrzeżenia, tzw. alerty, przed różnego rodzaju zagrożeniami, np. wichurami czy powodziami.

Od 2020 r. szefem jednostki jest płk Konrad Korpowski. To oficer z wieloletnią służbą, który służył m.in. podczas misji w Iraku i w Afganistanie. W czerwcu 2022 r. był jednym z uczestników debaty eksperckiej, który towarzyszyła gali wręczenia nagród Orły Wprost.

Dlaczego płk Korpowski podał się do dymisji?

Jak dowiedziała się Wirtualna Polska, płk Korpowski złożył właśnie dymisję z funkcji szefa RCB. Rzecznik jednostki skomentował, że „dymisja na razie nie została przyjęta”. Jak już wcześniej wspomniano, decyzję w tej sprawie podejmie premier Mateusz Morawiecki.

Wiele wskazuje na to, że decyzja płk Korpowskiego to pokłosie planów zlikwidowania RCB. Dziennik „Rzeczpospolita” donosił pod koniec maja, że wspomniana jednostka miała nie spełniać oczekiwań w sytuacjach wymagających zarządzania kryzysowego.

Zgodnie z procedowanym projektem Ustawy o ochronie ludności oraz stanie klęski żywiołowej, kompetencje w zakresie obsługi zespołu ds. sytuacji kryzysowych ma przejąć Ministerstwo Cyfryzacji, zaś kompetencje w zakresie działania systemu ostrzegania Ministerstwo Obrony Narodowej. Natomiast rozsyłaniem wspomnianych alertów ma zająć się Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Czytaj też:
Szef BBN dla „Wprost” o rakiecie spod Bydgoszczy: To nie jest temat do publicznej debaty
Czytaj też:
Tarcia na pomiędzy MON i armią? „Wojsko nie zna takiego pojęcia jak konflikt”

Źródło: Wirtualna Polska