Andrzej Chojnowski przewodniczącym kolegium IPN

Andrzej Chojnowski przewodniczącym kolegium IPN

Historyk prof. Andrzej Chojnowski został wybrany na przewodniczącego kolegium Instytutu Pamięci Narodowej nowej kadencji. Wiceszefami zostali Jan Draus i Andrzej Paczkowski. Najważniejsze zadanie kolegium to przyjęcie nowego statutu IPN.

Ostatnie posiedzenie poprzedniego składu kolegium - 11-osobowego ciała doradczo-kontrolnego prezesa IPN - odbyło się przed rokiem; gdy wygasła jego 7-letnia kadencja. Przez ten czas nie powoływano pełnego składu nowego kolegium, bo trwały perturbacje co do sposobu jego wyboru.

W kwietniu Sejm wybrał do kolegium: kandydata PiS, historyka prof. Andrzeja Chojnowskiego z Uniwersytetu Warszawskiego, kandydata PiS, historyka dr. Sławomira Radonia, dyrektora Archiwów Państwowych (b. członka kolegium), kandydata LPR, historyka dr. Mieczysława Rybę z KUL i Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, kandydata LPR, Jacka Niemira, wiceszefa Biblioteki Publicznej m.st. Warszawy, kandydata Samoobrony, historyka prof. Bogusława Polaka z Politechniki Koszalińskiej, kandydata PiS, historyka prof. Jana Drausa (b. członka kolegium) oraz kandydata PO, historyka prof. Andrzeja Paczkowskiego (b. członka kolegium).

W czerwcu Senat wybrał do kolegium kandydatów PiS - historyka dr. Teofila Wojciechowskiego (członka kolegium z poprzedniej kadencji), a w maju współzałożyciela NSZZ "Solidarność" Andrzeja Gwiazdę. 4 września prezydent Lech Kaczyński powołał do kolegium prezesa TVP Andrzeja Urbańskiego (b. szefa swojej kancelarii) oraz socjolog Barbarę Fedyszak-Radziejowską.

W czwartek kolegium obradowało bez udziału mediów. "Będziemy się zapoznawali ze stanem IPN" - powiedział Chojnowski dziennikarzom. Dodał, że za dwa tygodnie prezes IPN Janusz Kurtyka przedstawi informacje w sprawach bieżących. Sam Kurtyka liczy na "dobrą współpracę" z kolegium. Dodał, że wkrótce przedstawi członkom kolegium statut IPN.

Wchodząc na posiedzenie, Gwiazda powiedział mediom, że nie będzie ukrywał swych poglądów na posiedzeniach kolegium. Nie odpowiedział jednak na pytanie, czy będzie chciał np. dowieść, że Lech Wałęsa był agentem SB

Chojnowski uważa, że kolegium zajmuje się głównie "rozwiązaniami organizacyjnymi", a członkowie kolegium "muszą w momencie, gdy przychodzą do tego budynku, trochę zapomnieć o swych uwikłaniach". Spytany, czy powinien też pamiętać o tym prezes TVP, szef kolegium odparł: "Powinien się starać".

Kolegium w poprzednim składzie wypowiadało się co do najważniejszych kwestii w działalności IPN. W 2005 r. doradziło m.in. ówczesnemu prezesowi IPN Leonowi Kieresowi przekazanie teczek, m.in. Aleksandra Kwaśniewskiego i Marka Belki, sejmowej komisji ds. PKN Orlen oraz ujawnienie sprawy współpracy ze służbami specjalnymi PRL o. Konrada Hejmy. W kwietniu 2007 r. ostrzegło zaś, że IPN może nie być w stanie wykonać zadań lustracyjnych, przewidzianych w nowej ustawie.

Podsumowując swe prace, poprzednie kolegium oświadczyło w początkach września 2006 r.: "Pomimo że jego członkowie byli rekomendowani przez różne środowiska polityczne, w swej pracy starali się zachować obiektywizm oraz unikać decyzji podyktowanych politycznymi uwarunkowaniami; praktyka zachowania pluralizmu politycznego przy doborze składu kolegium zasługuje więc na kontynuację".

ab, pap

Czytaj także

 0