Nauczyciel z Zambrowa miał molestować nieletnie dziewczyny. Po wyroku zmienił pracę?

Nauczyciel z Zambrowa miał molestować nieletnie dziewczyny. Po wyroku zmienił pracę?

Nauczyciel, zdjęcie ilustracyjne
Nauczyciel, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Pexels / Pixabay
Zapadł nieprawomocny wyrok w sprawie nauczyciela, który podczas korepetycji miał dotykać małoletnich uczennic. Media donoszą, że w ostatnim czasie miał dostać nową, podległą miastu pracę.

O sprawie zrobiło się głośno w listopadzie ubiegłego roku. Wówczas białostocki oddział Wyborczej poinformował o zatrzymaniu 56-letniego nauczyciela jednej ze szkół podstawowych w Zambrowie. Miał on molestować małoletnie uczennice podczas udzielanych korepetycji.

Wtedy też dziennikarze otrzymali wiadomość od anonimowego mieszkańca Zambrowa. „W dniu wczorajszym doszło do zatrzymania nauczyciela SP 4 podejrzanego o molestowanie 12 uczennic. Jednak panuje nad tym zmowa milczenia. Dyrekcja szkoły udaje, że nic się nie stało” – brzmiała wiadomość.

Nauczycielowi postawiono wówczas zarzut z art. 200 par. 1 kodeksu karnego – „Kto obcuje płciowo z małoletnim poniżej lat 15 lub dopuszcza się wobec takiej osoby innej czynności seksualnej lub doprowadza ją do poddania się takim czynnościom albo do ich wykonania, podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12”.

Zapadł wyrok w sprawie nauczyciela z Zambrowa

Jak przekazała w czwartek białostocka Wyborcza, niedawno zapadł wyrok w sprawie. Nie jest on prawomocny, a mężczyzna przebywa na wolności.

Rzecznik Sądu Okręgowego w Łomży Jan Leszczewski przekazał dziennikarzom, że zambrowskiemu nauczycielowi udowodniono dotykanie w czasie korepetycji różnych części ciała pięciu małoletnich dziewcząt, w tym nóg i piersi.

Mężczyzna został skazany na cztery lata pozbawienia wolności. Ma również zakaz zbliżania się do pokrzywdzonych na odległość nie mniejszą niż sto metrów, a także wykonywania zawodu przez okres 5 lat. Każdej z pokrzywdzonych musi wypłacić po 30 tys. zł zadośćuczynienia.

Skazany nauczyciel miał zacząć pracę w klubie sportowym

Dziennikarze białostockiej Wyborczej otrzymali jednak ponownie list od osoby, która zdecydowała się zachować anonimowość. Piszę ona w nim m.in. o tym, że pomimo wyroku nauczyciel nadal pozostaje pracownikiem szkoły, w której został jedynie zawieszony.

„Człowiek ten również przeszedł na dyrektora drużyny Olimpia Zambrów, która podlega pod miasto Zambrów. Dyrekcja szkoły milczy, wygrywa układ koleżeński. Skazany był nawet na balu z okazji Dnia Edukacji Narodowej zorganizowanym przez dyrekcję szkoły, na którym wspólnie dobrze bawił się również dyrektor Świderski” – czytamy w wiadomości.

Dyrektor szkoły zaprzecza doniesieniom

Klub Olimpia Zagórów nie odpowiedział na pytania dziennikarzy, jednak dyrektor szkoły, w której zatrudniony jest skazany nauczyciel, zaprzecza doniesieniom. – Być może ktoś się pomylił, bo na tym balu był jego brat, a są do siebie bardzo podobni. Skazany nauczyciel został zawieszony zaraz po tym, jak usłyszał zarzuty, bo nie mogę go zwolnić, dopóki wyrok się nie uprawomocni. Obowiązuje zasada domniemania niewinności – tłumaczy dziennikarzom Ryszard Świderski.

– Jak tylko wyrok się uprawomocni, na pewno będzie zwolniony. Informacja o tym, że dokonywał takich czynności, była dla nas wszystkich w szkole szokiem. Nikt by go o to nie podejrzewał – dodaje.

Czytaj też:
Nowy członek komisji ds. pedofilii. Sejm podjął decyzję
Czytaj też:
Przyjaciółka Gabriela Seweryna: Jego panaceum były narkotyki

Źródło: Gazeta Wyborcza