O. Rydzyk nie wytrzymał. Nerwowa atmosfera na spektaklu o Pileckim

O. Rydzyk nie wytrzymał. Nerwowa atmosfera na spektaklu o Pileckim

Tadeusz Rydzyk
Tadeusz RydzykŹródło:Wikimedia Commons / Piotr Drabik
Spektakl o rotmistrzu Witoldzie Pileckim pt. „Ofiarowanie” wystawiony został 9 i 10 marca w Muzeum „Pamięć i Tożsamość” fundacji Lux Veritatis. Podczas pokazu na widowni obecny był o. Rydzyk.

Ojciec Tadeusz Rydzyk miał chwilami w nieco szorstki sposób reagować na zachowanie niekulturalnych widzów. Dziennikarze o2.pl, którzy wybrali się na spektakl, z odległości kilku metrów obserwowali zachowanie redemptorysty. „Było nerwowo” – ocenił Marcin Lewicki.

Smartfon widza dzwonił i dzwonił. Ojciec Rydzyk miał już dość

Spektakl został przygotowany przez grupę teatralną „Rzeczpospolita apostolska” z Ostrowi Mazowieckiej – wraz ze studentami Akademii Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu – informuje „Nasz Dziennik”. AKSiM należy do Fundacji „Lux Veritatis” o. Rydzyka.

Jak podaje o2.pl, na sztukę sprzedano ok. 800 biletów. Obejrzeć ją przyszły przede wszystkim osoby starsze. Niestety widownia dość często zagłuszała zarówno aktorów, jak i słowa wygłaszane przez reżysera Piotra Trentowskiego. Założyciel stacji Telewizja Trwam, prosił, by ludzie uciszyli się. Miało to jednak różny skutek.

Za skórę zajść miała o. Rydzykowi szczególnie jedna osoba, której kilkukrotnie zadzwonił smartfon. Gdy przedstawienie zbliżało się już do końca, redemptorysta miał zareagować. – Wyłączyć mi już ten telefon – rzucił stanowczo.

Na spektaklu wbito szpilę Nowackiej

Sam spektakl dziennikarze ocenili pozytywnie, choć „czuć” było, że na scenie znajdują się nie tylko profesjonalni aktorzy, ale także „półamatorzy” – czytamy. Na końcu zaś, oprócz m.in. podziękowań dla o. Rydzyka, a także aktorów – wbito szpilkę także szefowej MEN Barbarze Nowackiej. Stwierdzono, że nie wiadomo, czy po planowanej reformie edukacji pamięć o rotmistrzu Pileckim „przetrwa”.

Warto dodać, że sam budynek muzeum im. św. Jana Pawła II nie jest wykończony w 100 proc. W 2019 roku fundacja o. Rydzyka i firma Rafako (specjalizująca się w produkcji kotłów dla sektora energetycznego) podpisały umowę na budowę obiektu. Jednakże spółka „odstąpiła od umowy i zażądano zapłaty prawie 25,5 mln zł” od fundacji.

Obecnie w muzeum co i rusz organizowane są pokazy filmów czy spektakli teatralnych.

Czytaj też:
O. Rydzyk będzie mieć kłopoty? Grozi mu pozew sądowy. W tle 25 mln zł
Czytaj też:
Te kościoły wyglądają jak dzieła sztuki. Turyści tłumnie je odwiedzają

Źródło: o2 / „Nasz Dziennik” / rafako.com.pl / WPROST.pl