Wyniki ze 100 proc. komisji: PO 41,51 proc., PiS 32,11 proc.

Wyniki ze 100 proc. komisji: PO 41,51 proc., PiS 32,11 proc.

Dodano:   /  Zmieniono: 
fot. Z. Furman/Wprost
W podziale mandatów w okręgach wyborczych uczestniczą PO, PiS, koalicja LiD, PSL i Mniejszość Niemiecka - poinformowała w nocy z poniedziałku na wtorek Państwowa Komisja Wyborcza na podstawie przesłanych drogą elektroniczną danych ze wszystkich komisji obwodowych.

Przewodniczący PKW Ferdynand Rymarz poinformował, że we wtorek do PKW przywożone będą pisemne protokoły z komisji obwodowych.

Oficjalne wyniki wyborów PKW podać ma we wtorek po otrzymaniu takich protokołów ze wszystkich - ponad 25 tys. - obwodów.

Rymarz powiedział, że w wyborach do Sejmu na wszystkie okręgowe listy wyborcze oddano w skali kraju 16.142.202 głosów ważnych.

PO uzyskała w skali kraju 6.701.010 głosów ważnych (41,51 proc.), PiS - 5.183.477 (32,11 proc.), LiD - 2.122.981 (13,15 proc.), PSL -  1.437.638 (8,91 proc.). Mniejszość Niemiecka wystawiająca listy tylko w jednym okręgu - opolskim - uzyskała 32.462 (0,20 proc.).

Mandatów nie otrzymają: Polska Partia Pracy, na którą głosowało 160.476 osób (0,99 proc.), Liga Polskich Rodzin - 209.171 głosów (1,30 proc.), Samoobrona - 247.335 (1,53 proc.) i Partia Kobiet 45.121 głosów (0,28 proc.). Samoobrona Patriotyczna uzyskała 2.531 głosów (0,02 proc.).

Dziennikarze pytali podczas konferencji w PKW o wypowiedź minister spraw zagranicznych Anny Fotygi. Komentując poniedziałkowy list od przewodniczącego PKW w sprawie zmobilizowania służb zagranicznych do szybkiego przekazywania wyników wyborów z obwodów za granicą, Fotyga powiedziała, że "czuje się osobiście dotknięta, że służba zagraniczna jest w taki sposób atakowana".

Za opóźnienia szefowa dyplomacji winiła także system informatyczny dostarczony przez PKW do MSZ.

Za granicą głosowano na listę warszawską. Sędzia Andrzej Kisielewicz tłumaczył, że przekazywanie danych o wynikach wyborów z obwodów zagranicznych do OKW w Warszawie następuje w dwu etapach. Najpierw obwodowa komisja zagraniczna przekazuje dane MSZ; następnie MSZ - warszawskiej OKW.

Kisielewicz powiedział, że kalkulator używany przez obwodowe zagraniczne komisje wyborcze, tym różnił się od kalkulatora używanego przez MSZ, że jego funkcje zostały sprowadzone do trzech podstawowych elementów. "Maszyny do pisania, ze zdolnością do liczenia, sumowania wyników" - tłumaczył.

Sędzia podkreślił, że z pisma MSZ wynika, że zwłoka nastąpiła na pierwszym etapie, czyli na etapie przekazywania wyników z komisji zagranicznych do MSZ.

"Niestety nie podano żadnych szczegółów mówiących jak długo ta zwłoka trwała, kiedy dotarły te wyniki do MSZ i co było konkretnie przyczyną tej zwłoki" - powiedział.

W związku z tym, jak powiedział, PKW nie jest w stanie odnieść się konkretnie do zarzutów podniesionych przez MSZ.

Kisielewicz przytoczył też dane podane przez MSZ z komisji w Lyonie. Jak powiedział, protokół z tej komisji dotarł do MSZ w poniedziałek o godz. 1.30 nad ranem, a z MSZ do warszawskiej OKW o godz. 13.02. Kolejny przykład, jak mówił, to komisja w Lille; protokół do MSZ trafił w poniedziałek o 1.05; do OKW - o godz. 17.15. "Proszę policzyć ile to trwało" - dodał.

pap, ss, ab

 0

Czytaj także