Były lider KOD usłyszał prawomocny wyrok. Sąd złagodził karę

Były lider KOD usłyszał prawomocny wyrok. Sąd złagodził karę

Mateusz Kijowski
Mateusz Kijowski Źródło:PAP / Albert Zawada
Sąd Okręgowy w Warszawie podtrzymał werdykt sądu pierwszej instancji w sprawie Mateusza Kijowskiego, ale złagodził mu karę. Oprócz byłego lidera KOD skazany został też skarbnik tej organizacji, Piotr Ch.

Po raz pierwszy Mateusz Kijowski został uznany za winnego poświadczenia nieprawdy w siedmiu fakturach za obsługę informatyczną Komitetu Obrony Demokracji w lipcu ubiegłego roku. Sąd Rejonowy w Pruszkowie skazał go wówczas na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata oraz grzywnę w wysokości 4 tys. zł. Identyczny wymiar kary usłyszał wówczas skarbnik organizacji Piotr Ch.

Mateusz Kijowski prawomocnie skazany za faktury

Apelację złożyła prokuratura, która chciała orzeczenia naprawienia szkody poprzez zapłatę na rzecz Komitetu Obrony Demokracji ponad 21 tys. zł oraz obrońcy skazanych, którzy podtrzymywali, że ich klienci są niewinni.

Prawomocny wyrok w tej sprawie zapadł we wtorek 11 czerwca przed Sądem Okręgowym w Warszawie. Obaj oskarżeni usłyszeli wyrok 8 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata. Sędzia Michał Doleżal w pozostałym zakresie podtrzymał wyrok sądu pierwszej instancji.

Afera fakturowa w KOD

Sprawa dotyczy faktur, które w 2016 r. miała otrzymywać od KOD firma należąca do Mateusza Kijowskiego. Jak ustaliła „Rzeczpospolita” razem z Onetem, pieniądze pochodzące z Komitetu Obrony Demokracji miały pochodzić ze zbiórek od osób popierających inicjatywę. Skarbnik KOD Piotr Ch. potwierdził, że wystawiał je sam Kijowski. Były lider Komitetu Obrony Demokracji przekonywał potem, że zwrócił część pieniędzy.

Pod koniec czerwca 2017 r. prokuratura postawiła zarzuty Kijowskiemu i Piotrowi Ch. Chodzi o poświadczenie nieprawdy w fakturach, przywłaszczenie 121 tys. zł i próbę przywłaszczenia kolejnych 15 tys. Były skarbnik KOD miał rzekomo wypłacać pieniądze na konto firmy Kijowskiego, pomimo tego, że zdawał sobie sprawę z faktu, że przelewy były za fikcyjne usługi. Byłemu liderowi i skarbnikowi Komitetu Obrony Demokracji groziło do ośmiu lat więzienia. Żaden z nich nie przyznawał się do winy.

Czytaj też:
Maciej Wąsik kpi z sejmowej komisji śledczej. Udostępnił nagranie
Czytaj też:
Ta decyzja wywołała furię w Rosji. Dmytro Kułeba: Zły dzień dla Putina

Opracował:
Źródło: WPROST.pl