Rząd Tuska uzyskał wotum zaufania

Rząd Tuska uzyskał wotum zaufania

Dodano:   /  Zmieniono: 
Fot. PAP/Radek Pietruszka 
Sejm udzielił w sobotę wotum zaufania rządowi Donalda Tuska. Niespodzianek nie było: wniosek o wotum zaufania poparło 238 posłów, przeciw było 204, od głosu wstrzymało się 2. Koalicja PO i PSL naprawdę ma szansę zmienić Polskę i życie Polaków na lepsze - mówił tuż po głosowaniu Tusk.

"To pierwsze, kluczowe z punktu widzenia przyszłości naszego przedsięwzięcia głosowanie pokazało w symboliczny sposób, że jesteśmy naprawdę gotowi do przejęcia pełnej odpowiedzialności za losy naszej ojczyzny" - ocenił premier.

Wicepremier i szef koalicyjnego PSL uznał, że "wchodzimy w nowy czas, gdzie kłótnie zastąpi otwarty, szczery, czasem trudny dialog".

"Jest to pierwszy rząd, który przełamuje stereotypowe podziały, bo różnymi drogami zaczynaliśmy w czasach +Solidarności+", a doszliśmy do tej koalicji, idąc różnymi drogami politycznymi" - mówił Pawlak. W jego ocenie, to "znak nowych czasów, gdzie kłótnie i konfrontację zastąpi otwarty, szczery, czasami trudny dialog".

Premier zapowiedział, że z pierwszą wizytą zagraniczną - 30 listopada - uda się do Wilna. Drugą stolicą, do jakiej pojedzie szef rządu (4 grudnia) będzie Bruksela - siedziba Komisji Europejskiej. Następnie premier ma zamiar spotkać się z Ojcem Świętym Benedyktem XVI w Watykanie.

Tusk podkreślił też, że polecił Waldemarowi Pawlakowi i szefowi MSZ Radosławowi Sikorskiemu przygotowanie "nowych ram współpracy" z Rosją. Dodał, że "jest za wcześnie, aby mówić o terminie ewentualnej wizyty" w Rosji. "Ale niewykluczone, że będziecie także państwo mile zaskoczeni takim dynamicznym procesem poprawy relacji polsko-rosyjskich" - mówił.

Za wyrażeniem wotum zaufania głosowało 206 posłów PO - wszyscy, którzy wzięli udział w głosowaniu. Nie głosowało troje posłów Platformy. Rząd poparł cały klub PSL - 31 posłów.

Przeciwko wotum zaufania dla gabinetu Tuska opowiedzieli się wszyscy posłowie PiS, którzy wzięli udział w głosowaniu - 159 osób. Nie głosowało pięcioro posłów PiS, w tym b. wicepremier Zyta Gilowska i b. minister zdrowia Zbigniew Religa. Rządu nie poparło także 45 posłów LiD - wszyscy biorący udział w głosowaniu.

Od głosu wstrzymał się Maciej Płażyński i Longin Komołowski - obecnie posłowie niezrzeszeni, którzy zdobyli mandaty z list PiS. Trzeci z posłów niezrzeszonych, przedstawiciel Mniejszości Niemieckiej Ryszard Galla głosował za udzieleniem wotum.

Wynik głosowania owacyjnie przyjęli posłowie koalicyjnych ugrupowań PO i PSL. Tusk i Pawlak odebrali gratulacje od posłów swych klubów; zostali też obdarowani bukietami kwiatów.

Obaj przeszli wzdłuż pierwszego rzędu ław poselskich wymieniając uścisk dłoni z zasiadającymi tam przedstawicielami ugrupowań parlamentarnych, w tym z szefem PiS b. premierem Jarosławem Kaczyńskim oraz liderami LiD Wojciechem Olejniczakiem (SLD) i Markiem Borowskim (SdPl).

Po głosowaniu Jarosław Kaczyński zapowiedział, że PiS będzie "krytykiem tego wszystkiego, co uważa za szkodliwe". PiS - jak mówił - chciałoby, aby ustawa budżetowa w kształcie zaproponowanym przez jego rząd "była zachowana, aby nie doszło do gigantycznego nadużycia".

W ocenie Kaczyńskiego, "w tej chwili próbuje się uprawiać politykę, w ramach której opozycja ma popierać władzę". Były premier uważa, że "opozycja jest potrzebna w demokracji tak samo jak władza". "My nie jesteśmy od tego, by popierać władzę, a od tego, by zajmować postawę krytyczną i będziemy oczywiście tę postawę zajmować" - oświadczył szef PiS.

Jak zadeklarował, PiS chce to robić "inaczej niż PO, która zmieniła to wszystko w ogromną agresję i gigantyczne kłamstwo, zaczęła wmawiać społeczeństwu, że w Polsce jest zagrożona demokracja - jeśli kiedyś była zagrożona to teraz - i że w Polsce jest katastrofa".

Z kolei szef klubu Lewicy i Demokratów Wojciech Olejniczak powiedział PAP po głosowaniu, że do sprawdzianu dla nowego rządu dojdzie m.in. wtedy, gdy będzie musiał przyjąć stanowisko wobec projektów ustaw złożonych w Sejmie przez LiD.

"To są sprawy związane z podwyżkami dla nauczycieli, to jest inne spojrzenie na pomoc społeczną. Ciekawi nas postawa rządu Tuska w tych sprawach" - powiedział.

Dodał, że posłowie LiD chcą normalnie pracować i do tego samego chcą też zobowiązać rząd Tuska. Według Olejniczaka, nowy rząd w pierwszej kolejności powinien zająć się sprawami społecznymi. Szef klubu LiD zaznaczył, że oczekuje nie symbolicznych, tylko konkretnych działań.

Przed głosowaniem Donald Tusk niemal dwie godziny odpowiadał na kilkaset pytań, jakie zadali mu posłowie w trakcie piątkowej debaty nad expose. Jak mówił, odpowiedzi przygotowywał pracując całą noc ze współpracownikami i ministrami.

pap, ss