"Europejskie standardy jeśli chodzi o przekształcenia i prywatyzację opierają się na otwartości, ale opierają się też na wzajemności. Możemy zachować otwartość, jeżeli mamy wzajemność krajów i przedsiębiorców, którzy na naszym rynku operują" - powiedział Pawlak podczas konferencji prasowej w Zabrzu, gdzie uczestniczył w obchodach Barbórki.
Odniósł się w ten sposób do przypisanej mu w piątek przez "Dziennik" zgody na sprzedaż polskich firm energetycznych Rosjanom. Taką interpretację jego wypowiedzi nazwał nadużyciem, nadinterpretacją i manipulacją.
Według komunikatu resortu gospodarki, w wywiadzie udzielonym rosyjskiej gazecie "Kommersant" (na który powoływał się "Dziennik"), wicepremier mówił m.in., że "Polski rząd przestrzega zasady pełnej otwartości w sprawach prywatyzacyjnych. W tym względzie zachowujemy się zgodnie ze standardami przyjętymi w UE".
Przypomniał, że "dyrektywy UE zwracają szczególną uwagę na konieczność rozdzielenia produkcji i dystrybucji energii, w szczególności zaś na zapewnienie przez operatorów sieci przesyłowych równego dostępu wszystkich uczestnikom rynku".
Pytany, czy Polska może zażądać czegoś w zamian za dostęp rosyjskich firm do polskiej energetyki, Pawlak odpowiedział w wywiadzie, że "zasady UE nie dopuszczają żadnych ograniczeń i dyskryminacji w dostępie do rynku", a fakt prowadzenia przez Rosję negocjacji w sprawie przystąpienia do OECD i WTO strona polska rozpatruje "w charakterze dobrego symptomu".
j/pap