Zwrot tego kraju wywołał wściekłość Putina. Są oficjalne wyniki wyborów

Zwrot tego kraju wywołał wściekłość Putina. Są oficjalne wyniki wyborów

Dodano: 
Nikola Paszynian głosujący podczas wyborów w Armenii
Nikola Paszynian głosujący podczas wyborów w Armenii Źródło: PAP/EPA
Partia Nikoli Paszyniana wygrała wybory w Armenii. Głosowanie postrzegano jako test premiera wobec dążenia do zacieśnienia więzi z Zachodem w obliczu presji ze strony Rosji.

Wybory parlamentarne w Armenii wygrała „Umowa Społeczna” partia urzędującego premiera Nikoli Paszyniana. Ugrupowanie zdobyło 49,8 proc. głosów. Na drugim miejscu uplasował się sojusz Silna Armenia z wynikiem 23,2 proc., a na podium uplasowała się Blok Armenia z wynikiem 9,9 proc. Do parlamentu wejdzie jeszcze Kwitnąca Armenia, na którą zagłosowało cztery proc. wyborców. W wyborach wzięło udział łącznie 19 partii i koalicji. Frekwencja wyniosła 59 proc. – podało BBC.

Wybory były postrzegane jako test dla szefa armeńskiego rządu, jeśli chodzi o jego dążenie do zacieśnienia więzi z Zachodem w obliczu rosnącej presji gospodarczej ze strony Rosji. Jest ona największym partnerem handlowym i tradycyjnym sojusznikiem kraju. Zwrot Armenii spowodował groźby ze strony Moskwy i spotkało się z krytyką ze strony Władimira Putina – poinformowało AFP. Pojawiały się również zarzuty o rosyjską ingerencję.

Wybory w Armenii. Partia Nikoli Paszyniana zdobyła niemal 50 proc. głosów

Paszynianowi pogratulowały Francja i Unia Europejska. Przed głosowaniem miał także wsparcie ze strony USA. Polityk władzę sprawuje od 2018 r. Poparcie dla samego premiera spadło z 54 proc. w 2021 r. do około 30 proc. Paszynian zapowiedział w poniedziałek, że „będzie kontynuować kurs zbliżenia z Zachodem, ale będzie także kontynuować ich uczestnictwo i członkostwo w Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej”. Zastrzegł jednocześnie, że ma zamiar pogłębiać więzi z Rosją.

Szef armeńskiego rządu wyraził nadzieję, że wyniki wyborów spotkają się z pozytywną reakcja Turcji i Azerbejdżanu. W kontekście Baku wspomniał o utrwaleniu pokoju, nawiązując do konfliktu o Górski Karabach. Partii Paszyniana nie udało się uzyskać większości pozwalającej na uzyskanie poprawek do konstytucji. Silną Armenią kieruje rosyjsko-armeński miliarder Samwel Karapetian. Prorosyjski jest także Blok Armenia, na którego czele stoi były prezydent Robert Koczarian.

Czytaj też:
Wybory w Armenii. „Putin rozpoczął wojnę z rybami i koniakiem”
Czytaj też:
Rusza Rada Pokoju Donalda Trumpa. Kogo zabraknie przy stole?

Źródło: BBC / AFP