Trwająca od czwartku dwudniowa sesja IPN w Krakowie podsumowywała dotychczasowe 7 lat badania archiwów.
"Próba opisu tego systemu jest jeszcze przed nami. Dopiero od kilku lat istnieje możliwość studiów archiwalnych i opisu ówczesnej rzeczywistości władzy, na podstawie źródeł wytworzonych w jądrze tego systemu. Tak naprawdę możemy już nazwać pewne zjawiska, zdefiniować problemy, ale przed historykami jest jeszcze długa droga, aby sposób w miarę szczegółowy te zjawiska opisać, doprecyzować. Mamy na razie możliwość zarysowania konturów zjawisk" - powiedział podczas dyskusji prezes IPN Janusz Kurtyka.
Według uczestników dyskusji, prawdopodobnie nigdy nie uda się wyjaśnić sprawy tzw. "koksów", czyli nigdzie nie ewidencjonowanych "kontaktów operacyjnych kierownictwa służby"; sprawy agentury celnej - czyli agentów werbowanych w trakcie śledztwa lub w więzieniach do rozpracowywania więźniów śledczych lub karnych; oraz tzw. agentury prowadzonej pod sor-em (tj. agentów kamuflowanych w aktach "sprawy operacyjnego rozpoznania").
Nie uda się też - uznał Wojciech Frazik z IPN - wyjaśnić do końca działalności tzw. doradców czy instruktorów sowieckich w pierwszym okresie istnienia aparatu bezpieczeństwa w Polsce do roku 1956 i w okresach późniejszych. "Nie jest to prawdopodobnie do zbadania bez dostępu do archiwów postsowieckich" - ocenił.
Zdaniem uczestniczących w dyskusji pracowników IPN, badania archiwalne wskazują, że służba bezpieczeństwa w Polsce i innych krajach budowana była ściśle według wzoru sowieckiego i pod nadzorem sowieckich funkcjonariuszy. Potwierdzają one ponadto znane w społeczeństwie mechanizmy pracy służb; pozwalają także potwierdzić wiedzę dotąd intuicyjną, np. o ręcznym sterowaniu ludzkimi losami i wpływaniu na ich życie.
Osobnych badań - jak podkreślono podczas dyskusji - wymaga kwestia funkcjonowania systemu agentury w Polsce. W Polsce działało bowiem najmniej agentów w całym obozie sowieckim, nigdy ich liczba nie była tak duża jak np. w NRD i Bułgarii.
Według Janusza Kurtyki, przy obecnym stanie badań pomocne dla opisu ówczesnej sytuacji są kryteria stosowane przez naukę historyczną dla opisu imperium. "Według tego opisu, to imperium miało swoje centrum i swoje peryferie, a spoiwem była ideologia komunistyczna" - powiedział. Jak zaznaczył, analiza relacji między centrum a peryferiami jest potrzebna, ponieważ "za mało wiemy o kluczowych mechanizmach".
pap, ss