W czwartek 27 lutego Donald Tusk rozmawiał z Friedrichem Merzem, przyszłym kanclerzem Niemiec. Kancelaria Premiera informowała, że rozmowy zostały zdominowane przez kwestie zdolności obronnych Europy oraz wojny w Ukrainie. Politycy omówili również sytuację wewnętrzną u naszego sąsiada po ostatnich wyborach parlamentarnych.
Tusk rozmawiał z Merzem o migrantach
Jak dowiedziała się WP, premier Polski i przyszły szef niemieckiego rządu pochylili się również nad polityką migracyjną a konkretnie nad wątkiem ochrony granic. Z ustaleń dziennikarzy wynika, że polskie władze miały stanowczo zareagować na doniesienia o przypadkach podrzucania migrantów na naszą granicę.
Rząd miał zapowiedzieć, że „jeśli cudzoziemcy nadal będą zwracani, wówczas nasz kraj będzie odmawiał ich przyjmowania a w przyszłości na granicach mogą nawet zostać zorganizowane polskie kontrole”. Jako podstawę prawną miał zostać wymieniony art. 72 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej, który mówi o tym, że „to wyłącznie kraje członkowskie odpowiadają za porządek publiczny i ochronę bezpieczeństwa wewnętrznego”.
W odpowiedzi Friedrich Merz miał zapewnić o woli współpracy w tym zakresie. Przyszły kanclerz Niemiec miał również zadeklarować, że „wszelkie działania podejmowane przez jego kraj będą konsultowane z Polską”.
Polska ograniczy prawa migrantów?
Decyzją niemieckiego rządu do 15 września zostało przedłużone specjalne rozporządzenie o kontrolach na granicach. Z kolei polski Sejm uchwalił nowe regulacje w sprawie ograniczenia prawa do azylu. Zakłada ona, że ograniczenie prawa do złożenia wniosku o udzielenie ochrony międzynarodowej będzie mogło zostać wprowadzone rozporządzeniem Rady Ministrów na wniosek szefa MSWiA. Jednorazowo okres obowiązywania ograniczenia nie będzie mógł przekroczyć 60 dni.
Czytaj też:
Polscy żołnierze zatrzymani na granicy Polski i Białorusi. Nowe informacjeCzytaj też:
Samochód wjechał w tłum w centrum miasta. Są poszkodowani
