„Sąd Najwyższy wydał przełomowy wyrok. Polskie prawo nie może wykluczać, dyskryminować i dzielić polskich rodzin. Osoby transpłciowe, które chcą dokonać korekty płci, nie będą musiały już pozywać własnych rodziców, a sprawy o uzgodnienie płci, będą się toczyły droga nieprocesową” – przekazała za pośrednictwem mediów społecznościowych Katarzyna Kotula.
Wpis ministry ds. równości to reakcja na uchwałę podjętą we wtorek 4 marca przez Izbę Cywilną Sądu Najwyższego. Zakłada ona, że „żądanie korekty płci w akcie urodzenia może nastąpić na wniosek zainteresowanej osoby a w postępowaniu przed sądem nie będą już uczestniczyć rodzice osoby zmieniającej płeć ani jej dzieci”. W ocenie SN tylko ewentualny małżonek osoby transseksualnej może być uczestnikiem postępowania w sprawie o zmianę płci.
Przełomowa decyzja SN ws. zmiany płci
Jak czytamy w informacji SN, „sędziowie odstąpili od zasady prawnej, wyrażonej jeszcze pod koniec lat 80. XX w., według której transseksualizm nie daje podstawy do sprostowania oznaczenia płci w akcie urodzenia”. Zdaniem członków Izby Cywilnej SN „żądanie zmiany oznaczenia płci jest zbliżone do postępowania o sprostowanie aktu stanu cywilnego, które odbywa się w trybie nieprocesowym”.
– Wszechstronna analiza prawna prowadzi do wniosku, że sprawy o zmianę oznaczenia płci z aktu urodzenia powinny być rozpoznawane nie – jak obecnie – w trybie procesowym, ale w trybie postępowania nieprocesowego – tłumaczyła sędzia sprawozdawca Agnieszka Jurkowska-Chocyk.
Sędzia dodała, że „w związku z tym nie ma potrzeby tworzenia sztucznego pozwanego, jak ma to miejsce w procesach o zmianę płci”. – Nie ma przekonujących argumentów uzasadniających stanowisko, że wynik postępowania o zmianę płci metrykalnej dziecka dotyczy praw jego rodziców i w związku z tym nie można przyjąć, że należą oni do kręgu osób zainteresowanych w sprawie o zmianę płci – podkreśliła.
Czytaj też:
Handel narkotykami, pobicia i pranie pieniędzy. To grupa powiązana z pseudokibicamiCzytaj też:
Katarzyna Kolenda-Zaleska pozwała posła PiS. „Oczekuję przeprosin”
