Szefowa MSZ Szwecji Maria Malmer Stenergard poinformowała w czwartek 6 marca, że szwedzki rząd zaproponował przekazanie Polsce ośmiu myśliwców JAS Gripen, które miałyby chronić przestrzeń powietrzną nad naszym krajem – podaje Hallands Nyheter. Samoloty wraz z pilotami i personelem serwisowym wezmą udział w dwóch misjach, które potrwają od kwietnia do czerwca. To pierwszy raz, kiedy szwedzkie myśliwce wezmą udział w obronie powietrznej Paktu Północnoatlantyckiego.
Szwecja przystąpiła do NATO w marcu 2024 r. w wyniku rosyjskiej inwazji na Ukrainę. – Celem jest powstrzymanie ataku lub, w najgorszym przypadku, prowadzenie obrony, gdyby sojusz został zaatakowany – powiedział minister obrony Pal Jonson. Chodzi również o patrolowanie polskiego nieba w związku z dużą ilością broni, która trafia do Ukrainy przez nasz kraj. Szwedzki rząd przedstawi dziś projekt odpowiedniej ustawy, aby taka operacja została zaakceptowana przez parlament.
Szwedzkie myśliwce w misji NATO. Będą patrolować polską przestrzeń powietrzną
Jonson został zapytany, jak ta misja będzie różniła się w porównaniu z patrolowaniem powietrznym Morza Bałtyckiego. – Wszystkie operacje wiążą się z ryzykiem, ale jednostki, które w nich uczestniczą, są również przeszkolone do radzenia sobie z istniejącymi zagrożeniami – przekonywał szwedzki minister obrony. Polityk zapewnił, że decyzja była konsultowana z lokalnymi siłami zbrojnym.
– To przyczynia się do bezpieczeństwa Szwecji, a także wzmacnia interoperacyjność szwedzkich sił powietrznych – mówił Jonson. Minister obrony Szwecji podsumował, że udział w Air Policing, czyli misji ochrony integralności suwerennej przestrzeni powietrznej, będzie „kolejnym kamieniem milowym” w związku z rocznicą dołączenia do NATO.
Czytaj też:
Sekretarz obrony USA: Chciałbym, żeby amerykańskich żołnierzy było więcej w PolsceCzytaj też:
NATO wzmacnia obecność na wschodniej flance. Szef MON: Przełomowa decyzja
