W piątek 28 lutego doszło do niebezpiecznego incydentu na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym w Legnicy. Jak podał portal legnica.naszemiasto.pl, 31-letni mieszkaniec Lubina zaatakował personel medyczny i ochronę szpitala.
Atak na SOR-ze. 31-latek wpadł w furię i rzucił się na personel
Śledczy ocenili, że 31-latek trafił na SOR w stanie silnego pobudzenia, a w pewnym momencie jego agresja eskalowała – zaczął krzyczeć, niszczyć wyposażenie oddziału, a następnie rzucił się na lekarza i personel medyczny. Lekarz i ratownik medyczny doznali obrażeń, a pielęgniarki i ochroniarz „musieli odpierać ataki agresora, zanim udało się go obezwładnić”.
– Uderzał te osoby rękami, kopał je, spowodował zasinienia, a u ochroniarza spowodował złamanie kości ręki. Wszystkie te osoby korzystały z ochrony tak jak funkcjonariusze publiczni – poinformowała Liliana Łukasiewicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Legnicy.
Jak się okazało, w chwili dokonywania ataku 31-latek był pod wpływem kilku rodzajów narkotyków. Mężczyzna został aresztowany na trzy miesiące. Przyznał się do zarzuconego czynu, wyraził skruchę, a także tłumaczył, że jego zachowanie było podyktowane strachem o własne życie. Grozi mu pięć lat pozbawienia wolności.
Tragedia w Siedlcach. Zabójstwo ratownika medycznego
O przypadkach agresji wobec ratowników medycznych stało się głośno po tragicznym zdarzeniu, do którego doszło pod koniec stycznia w Siedlcach. Wówczas 59-letni mężczyzna zaatakował ratowników, którzy udzielali mu pomocy. 64-letni medyk został ugodzony w klatkę piersiową. Zmarł w szpitalu. Drugi z ratowników został zraniony w nadgarstek.
„Z wielkim bólem przyjęłam wiadomość o śmierci naszego Kolegi-Ratownika Medycznego, zaatakowanego przez pacjenta, któremu udzielał pomocy medycznej. Składam kondolencje Rodzinie i Bliskim oraz całemu środowisku ratowników medycznych, bo wszyscy jesteśmy dzisiaj w żałobie. Ta zbrodnia musi być dla nas dzwonkiem alarmowym i zapoczątkować konieczne zmiany legislacyjne, zapewniające bezpieczeństwo ratownikom” – napisała wówczas Izabela Leszczyna, minister zdrowia.
Czytaj też:
Pacjent z powracającą chorobą serca uratowany. Operował były minister zdrowiaCzytaj też:
Onkolodzy apelują: Bez tego nie poprawimy wyników leczenia
