Groźny incydent na SOR-ze. 46-latek zaatakował ratownika. Wykorzystał wózek inwalidzki

Groźny incydent na SOR-ze. 46-latek zaatakował ratownika. Wykorzystał wózek inwalidzki

Szpital
Szpital Źródło: Shutterstock / venusvi
Na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym w Gdyni doszło do niebezpiecznej sytuacji. 46-latek zaatakował ratownika medycznego. Sprawca usłyszał trzy zarzuty.

46-latkowi, który zaatakował ratownika medycznego na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym w Gdyni, zostały przedstawione trzy zarzuty – podało rmf24.pl. Dotyczą znieważenia funkcjonariusza publicznego, naruszenia jego nietykalności oraz kierowania gróźb karalnych.

Pacjent był przewożony wózkiem inwalidzkim, w pewnym momencie wstał z niego, po czym uderzył nim ratownika medycznego i kopnął go w kolano. Jak się okazało, 46-letni mężczyzna miał ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie.

Atak na SOR-ze w Legnicy. Sprawca pod wpływem narkotyków

Niespełna dwa tygodnie temu doszło do niebezpiecznego incydentu na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym w Legnicy. 31-latek zaatakował personel medyczny i ochronę szpitala. Jak podał portal legnica.naszemiasto.pl, lekarz i ratownik medyczny doznali obrażeń, a pielęgniarki i ochroniarz „musieli odpierać ataki agresora, zanim udało się go obezwładnić”.

31-latek był pod wpływem kilku rodzajów narkotyków. Został aresztowany na trzy miesiące. Mężczyzna przyznał się do zarzuconego czynu, wyraził skruchę, a także tłumaczył, że jego zachowanie było podyktowane strachem o własne życie. Grozi mu pięć lat pozbawienia wolności.

Zabójstwo ratownika w Siedlcach. „Ta zbrodnia musi być dla nas dzwonkiem alarmowym”

O przypadkach agresji wobec wobec ratowników medycznych stało się głośno po tragicznym zdarzeniu, do którego doszło pod koniec stycznia w Siedlcach. Wówczas 59-letni mężczyzna zaatakował ratowników, którzy udzielali mu pomocy. 64-letni medyk został ugodzony w klatkę piersiową. Zmarł w szpitalu. Drugi z ratowników został zraniony w nadgarstek.

„Z wielkim bólem przyjęłam wiadomość o śmierci naszego Kolegi-Ratownika Medycznego, zaatakowanego przez pacjenta, któremu udzielał pomocy medycznej. Składam kondolencje Rodzinie i Bliskim oraz całemu środowisku ratowników medycznych, bo wszyscy jesteśmy dzisiaj w żałobie” – napisała wówczas Izabela Leszczyna. Minister zdrowia podkreśliła, że „ta zbrodnia musi być dla nas dzwonkiem alarmowym i zapoczątkować konieczne zmiany legislacyjne, zapewniające bezpieczeństwo ratownikom”.

Czytaj też:
Dramat na SOR-ze w Stargardzie. Nożownik ruszył w stronę lekarza
Czytaj też:
Posiniaczone dziecko w szpitalu w Głogowie. Sąsiedzi winią ojca i opieszałe służby

Źródło: WPROST.pl / rmf24.pl