Wirus HPAI został wykryty w trzech gospodarstwach w miejscowości Orla. W jednym z nich choroba dotknęła stado indyków liczące 50 tysięcy sztuk, w pozostałych dwóch zainfekowane zostały kury – odpowiednio 115 558 oraz 161 453 sztuki. Łącznie do utylizacji przeznaczono 50 tysięcy indyków i 270 tysięcy kur. Lekarz weterynarii Ewa Bień-Krzyśków z Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Krotoszynie, cytowana przez lokalne media, podkreśliła, że etap „zwalczania choroby” został rozpoczęty.
Wojewoda wskazuje strefy zagrożenia
W odpowiedzi na zaistniałą sytuację wojewoda wielkopolski wydał rozporządzenie ustanawiające obszary zapowietrzone i zagrożone.
Strefa zapowietrzona obejmuje teren w promieniu 3 km od ognisk choroby, natomiast strefa zagrożona rozciąga się na obszarze 10 km. Wprowadzenie stref wiąże się z nałożeniem specjalnych procedur dla hodowców drobiu, którzy bez zgody powiatowego lekarza weterynarii nie mogą sprzedawać ani nabywać nowych ptaków w celu powiększenia stada.
Apel do hodowców: znaczenie bioasekuracji
W obliczu zagrożenia lekarze weterynarii apelują do hodowców o zachowanie szczególnej ostrożności i rygorystyczne przestrzeganie zaleceń inspekcji weterynaryjnej dotyczących utrzymywania drobiu. Zalecenia te obejmują, zabezpieczenie paszy przed dostępem dzikich zwierząt, unikanie karmienia drobiu na zewnątrz budynków inwentarskich, stosowanie odzieży i obuwia ochronnego w gospodarstwie.
Ponadto hodowcy są zobowiązani do niezwłocznego informowania odpowiednich służb o wszelkich podejrzeniach wystąpienia choroby zakaźnej drobiu w ich fermach.
Trudności w zwalczaniu wirusa
Grypa ptaków jest chorobą wirusową, której rozprzestrzenianie się jest trudne do opanowania. Głównymi nosicielami wirusa jest dzikie ptactwo wodne, najczęściej kaczki i gęsi, które mogą przenosić patogen na znaczne odległości.
Również człowiek odgrywa istotną rolę w transmisji wirusa, mogąc przenosić go na obuwiu, odzieży, sprzęcie czy pojazdach. W związku z tym, aby skutecznie zatrzymać rozprzestrzenianie się choroby, konieczne jest wybicie drobiu nie tylko w zainfekowanych stadach, ale także w sąsiednich gospodarstwach.
Czytaj też:
Rozsyp biały proszek w ogrodzie, a ślimaki znikną raz na zawszeCzytaj też:
Dorota Raczek: SMA to już nie jest śmiertelna choroba
