Politycy KO komentowali doniesienia portalu Onet, który poinformował, że kandydat Prawa i Sprawiedliwości miał współpracować z grupami przestępczymi zajmującymi się sutenerstwem.
Paweł Szefernaker, szef sztabu wyborczego Karola Nawrockiego, podczas rozmowy w Polsat News próbował przekonywać, że nie ma możliwości złożenia w trybie wyborczym pozwu przeciw Onetowi. Dziennikarze tego portalu, w opublikowanym w poniedziałek artykule, sugerowali, że Nawrocki pośredniczył z grupami przestępczymi w sprowadzaniu prostytutek do gdańskiego Grand Hotelu.
Powoływali się na zeznania dwóch świadków, którzy – w razie postępowania sądowego – są w stanie zeznawać na niekorzyść Nawrockiego. Szefernaker tłumaczył, że złożenie pozwu w trybie wyborczym byłoby „pułapką proceduralną”. Zdaniem szefa sztabu Karola Nawrockiego artykuł prasowy nie podlega pod kodeks wyborczy.
– Gdybyśmy złożyli sprawę w trybie wyborczym, to w 8–9 na 10 przypadków takie wnioski są oddalane. Wówczas wszystkie media informowałyby, że przegraliśmy w sądzie, nawet jeśli formalnie byłaby to decyzja techniczna – przekonywał. Dodał też, że pozew o ochronę dóbr osobistych został dziś złożony przez pełnomocnika Karola Nawrockiego w trybie cywilnym.
Na pytanie, dlaczego wobec tego sztab Nawrockiego nie złoży pozwów w trybie wyborczym wobec Radosława Sikorskiego i Agnieszki Pomaski, którzy wprost nazwali go sutenerem, a są politykami, próbował zbagatelizować ich wypowiedzi.
– Opinia publiczna musi wiedzieć, że to, co mówią pani Agnieszka Pomaska czy minister Radosław Sikorski, opiera się wyłącznie na paszkwilu bazującym na dwóch anonimowych źródłach – mówił. Dodał też, że politycy KO „będą się wstydzić tych słów”.
– To polityczne kłamstwo. Próba brutalnego wpływu na wynik wyborów – ocenił.
Zarzuty o zmianę decyzji w ABW
W rozmowie pojawił się również wątek poświadczenia bezpieczeństwa wydanego Karolowi Nawrockiemu w 2021 roku, mimo – jak twierdzi były rzecznik służb Jacek Dobrzyński – negatywnej opinii funkcjonariusza ABW analizującego sprawę. Według Szefernakera sprawa ta była zgodna z procedurami.
– Nawrocki miał pozytywne opinie jeszcze za rządów Donalda Tuska, Ewy Kopacz i później PiS. A dziś Donald Tusk siada w tym samym studiu, w którym teraz rozmawiamy, i atakuje Karola Nawrockiego, powołując się na patoświadków. To paniczna próba ratowania kampanii Rafała Trzaskowskiego – podkreślił.
Czytaj też:
Kwaśniewski ostro o Nawrockim. Poszło o kwestię UkrainyCzytaj też:
Napieralski o Nawrockim: Takich ludzi po prostu się boję. Jest ucieleśnieniem moich demonów z młodości
