„Na koniec niedzieli doszła do mnie bardzo smutna wiadomość. Dzisiaj w wieku 94 lat zmarła Urszula Kozioł. Wielka poetka, pisarka. Honorowa Obywatelka Wrocławia. Laureatka Nagrody Literackiej Nike w 2024” — napisał Sutryk w mediach społecznościowych, dodając osobiste wspomnienie o ich niezwykłej relacji.
Ostatni list, który nie został przeczytany
Relacja między Urszulą Kozioł a prezydentem Wrocławia nie ograniczała się jedynie do oficjalnych spotkań i wydarzeń kulturalnych. Sutryk we wpisie wspomina też ich częste, niekiedy przypadkowe rozmowy na wrocławskim Rynku oraz korespondencję, którą poetka pielęgnowała z wielką starannością.
„Często spotykaliśmy się zupełnym przypadkiem na Rynku. Pani Urszula często dzwoniła. Dostawałem też od Pani Urszuli listy i książki. Ostatnią paczuszkę z listem tydzień temu przeszło, przed wyjazdem na krótki urlop. Jeszcze nie zdążyłem nawet przeczytać…” — wyznał prezydent i dodał: „Kochała poezję, kochała pisać. Kochała i zależało jej na dobrej i mądrej Polsce, o którą tak się martwiła. Kochała Wrocław. My ją też. Będzie nam Jej bardzo brakowało”.
Życie między Lubelszczyzną a Dolnym Śląskiem
Urszula Kozioł przyszła na świat w 1931 roku we wsi Rakówka pod Biłgorajem, jednak to Dolny Śląsk — a przede wszystkim Wrocław — stał się jej literackim i życiowym centrum. Po ukończeniu studiów związała się z regionem na stałe, pracując jako nauczycielka w Bystrzycy Kłodzkiej i Wrocławiu.
Przez wiele lat była redaktorką i kierowniczką działu literackiego w czasopiśmie „Poglądy”, a od 1958 roku związana była z miesięcznikiem „Odra”, współtworząc jego literacki profil. Pełniła też funkcję dyrektora Wrocławskiego Ośrodka Kultury, angażując się w promocję lokalnej i ogólnopolskiej kultury.
Poezja jako sposób mówienia o świecie
Debiutowała w 1954 roku tomem poezji. Przez kolejne dekady publikowała wiersze, dramaty, felietony, słuchowiska i sztuki dla dzieci. Jej styl ewoluował, ale zawsze pozostawała wierna głębokiemu namysłowi nad kondycją człowieka i światem, który go otacza.
W jej twórczości nie brakowało refleksji nad historią, naturą, duchowością i przemijaniem, ale też ironii i subtelnego humoru. Urszula Kozioł potrafiła dostrzegać dramaty codzienności, zachowując przy tym czułość wobec człowieka i słowa.
Nike na koniec drogi
Choć była uznawana i nagradzana przez całe życie, największe wyróżnienie — Nagrodę Literacką Nike — otrzymała dopiero w 2024 roku, w wieku 93 lat. Zwycięski tom „Raptularz” zachwycił jury swoją dojrzałością, subtelnością i głębokim namysłem nad egzystencją.
Nie była to jednak jej pierwsza nominacja. Kozioł wielokrotnie znajdowała się w finale tej prestiżowej nagrody: w 2006 roku za „Supliki”, w 2008 za „Przelotem”, w 2015 za „Klangor”, a w 2017 za „Ucieczki”. Fakt, że doceniono ją po tylu latach działalności, miał wymiar symboliczny i był ukoronowaniem jej literackiego dorobku.
Czytaj też:
Zmarła Joanna Kołaczkowska. „Odeszła spokojnie, bez bólu”Czytaj też:
Znana aktorka o tęczy na placu Zbawiciela. „Bardzo cieszę się, że wróci. Komu ona przeszkadza?”
