Media społecznościowe, a później ogólnopolskie, od kilku dni opisują incydent drogowy z udziałem znanego katowickiego policjanta.
Nadkomisarz Tomasz Bratek ostentacyjnie złamał przepisy. Dostał pouczenie
Tomasz Bratek to zastępca Wydziału Ruchu Drogowego KWP w Katowicach aktywnie pouczający o przepisach ruchu drogowego i biorący udział w kampaniach medialnych. Ostatnio zasłynął jednak jako osoba ostentacyjnie łamiąca przepisy ruchu drogowego.
Wszystko zaczęło się w sobotę. Tego dnia na katowickim rynku odbywała się impreza muzyczna zabezpieczana przez strażników miejskich oraz policjantów. Anonimowy internauta wrzucił do sieci zdjęcia auta nadkomisarza Bratka z wymownym opisem sytuacji.
„Sobota, rynek katowicki, godzina 20. Zaczyna się potańcówka na rynku. Wtedy na rynek przyjeżdża nadkomisarz Tomasz Bratek z Wydziału Ruchu Drogowego KWP Katowice. Swoim bmw z dwójką dzieci. Staje na płycie rynku, no bo co. Idzie tańczyć. Czterech strażników miejskich pod autem stoi i się modli, policjanci z patrolu 200 metrów dalej mówią mi, że to jest radiowóz i może tu wjechać. Fajne standardy śląskiej policji. Tylko pogratulować” – napisał świadek.
Kierowca auta złamał zakaz ruchu obowiązujący w tamtym rejonie oraz zakaz parkowania. Za oba wykroczenia grozi łącznie 9 punktów karnych i 600 zł mandatów. Katowicka straż miejska w 2025 roku w tym miejscu ukarała mandatami 215 osób.
„Strażnik ma prawo pouczenia”
Sytuację z autem nadkomisarza skomentowała dla „Faktu” st. sierż. Małgorzata Dołbecka z Straży Miejskiej w Katowicach.
– Strażnik ma prawo pouczenia, w tym przypadku był to wystarczający środek oddziaływania wychowawczego. Kierowca wylegitymował się i okazał się skruchą – powiedziała.
KWP w Katowicach również wypowiedziała się w związku z zachowaniem nadkomisarza Bratka.
„Funkcjonariusz, przebywając na urlopie, zaparkował samochód w sąsiedztwie katowickiego rynku. Pojazd ten nie jest pojazdem służbowym policji” – przekazano „Faktowi” w oświadczeniu od zespołu prasowego policji. Redakcja została również poinformowana o wszczęciu wewnętrznych czynności w Wydziale Kontroli KWP w Katowicach oraz Wydziale Kadr.
Okazuje się, żę pomimo swojej roli w drogówce nadkomisarz Bratek nie świeci przykładem dla kierowców. Jego wyczyny za kółkiem komentowane są na portalu tablica-rejestracyjna, gdzie internauci mogą dzielić się doniesieniami o zachowaniu kierowców na drogach.
Nadkomisarz Tomasz Bratek w ogniu krytyki. Internauci komentują wyczyny na drodze, policjant zaprzecza
„Nie polecam kierowcy z czarnego bmw, wyprzedza na podwójnej ciągłej i trąbi na każdego” – napisał jeden z komentujących.
„Wyprzedza na powierzchniach wyłączonych z ruchu, nie używa kierunków, przekracza dozwoloną prędkość. Wyprzedza na zakazie” – dodał inny.
Nadkomisarz Tomasz Bratek zaprzeczył informacjom z portalu, dodając, że właścicielem bmw jest od stycznia 2025 roku, a wpisy dotyczą zachowania na drodze poprzedniego właściciela auta. Internauci powołując się na CEPIK zwracają uwagę, że ostatni raz auto nadkomisarza zmieniło właściciela w 2020 roku. „Fakt” nie otrzymał od KWP w Katowicach wyjaśnień w tej kwestii.
Czytaj też:
Groźna sytuacja na Śląsku. Ewakuowano pociąg z Katowic do WisłyCzytaj też:
Kilkadziesiąt godzin na lotnisku. W takich warunkach Polacy czekali na lot do Turcji
